Świat

Tour de France 2021: zapowiedź 2. etapu

ASO

Po bardzo ciekawym pierwszym etapie kolarze ponownie będą rywalizować na bretońskich pagórkach. Podobnie jak w sobotę losy zwycięstwa rozegrają się na podjeździe – tym razem na Mur de Bretagne.

Trasa 2. etapu Tour de France 2021

Praktycznie od samego startu przez 115 kilometrów do trzeciej tego dnia górskiej premii na Cote de Saint Brieuc peleton będzie jechać wzdłuż wybrzeża. Można byłoby się spodziewać, że będzie wietrznie, ale prognozy wskazują na to, że podmuchy mogą sięgnąć maksymalnie 30 km/h, a po opadach deszczu w nocy w okolicy w ciągu dnia powinno być dość słonecznie.

Premie w pierwszej części etapu przypominają trudnością znane z Milano-San Remo ‘capo’ i też nie powinny mieć wielkiego wpływu na losy etapu. Ciekawiej powinno się zrobić na ok. 20 kilometrów przed metą, gdy kolarze dotrą do Guerledan i pierwszy raz zaatakują Mur de Bretagne. Po przejechaniu przez linię mety do pokonania będzie kilkunastokilometrowa runda zwieńczona ponowną wspinaczką na górską premię 3. kategorii. Sam podjazd liczy sobie 2 kilometry o średnim nachyleniu 6,9%. Kluczowe znaczenie będzie miał odcinek na 1,5-1km przed metą, gdzie nachylenie wynosi ok. 12% i tam powinniśmy spodziewać się ataków.

Faworyci 2. etapu Tour de France 2021

Po pokazie siły na pierwszym etapie trudno wskazać kogoś innego w roli faworyta niż Juliana Alaphilippe’a. To jednak dość oczywisty typ, a ja swoje złotówki postawiłbym na Michaela Woodsa. Raz, że Kanadyjczyk doskonale czuje się na tego rodzaju podjazdach, a dwa – o to jak wygrać na Mur de Bretagne może zapytać kolegi z ekipy, bo gdy ostatni raz Tour de France wizytował na Mur de Bretagne to po zwycięstwo sięgnął Dan Martin. Problem z zawodnikami Israel-StartUp Nation jest taki, że obaj ucierpieli w kraksie na 1. etapie i to może nie pozwolić im nawiązać walki na ostatnim podjeździe.

Naturalnie trzeba wśród faworytów wymienić Mathieu van der Poela, który może i nie błysnął tak jak się po nim spodziewano na 1. etapie, ale Holender musi szukać każdej okazji do etapowego zwycięstwa chcąc wycofać się z rywalizacji przed końcem Wielkiej Pętli.

Spoza pierwszego szeregu z szansami na sukces są na pewno Sergio Higuita i Alexey Lutsenko. Z EF – Nippo w czubie powinniśmy spodziewać się także Rigo Urana, a gdyby wspomniany wyżej Kazach gdzieś się zagubił to Astana-PremierTech może postawić wszystko na Alexa Aranburu czy Jakoba Fuglsanga.

Podobnie jak pierwszego dnia rywalizacji w czołówce muszą być wszyscy faworyci klasyfikacji generalnej, więc w grze o wygraną możemy oglądać także Primoza Roglica, Tadeja Pogacara czy Gerainta Thomasa. Zwłaszcza Walijczyk powinien za wszelką cenę starać się być jak najbliżej wygranej, bo już pierwszego dnia zyskał kilka sekund zapasu nad Richardem Carapazem i mógłby tym samym przypieczętować swoją pozycję w drużynie.

W Landerneau bardzo dobrze pokazali się Jack Haig i David Gaudu, więc można spodziewać się, że na dość podobnym finiszu również będą w stanie zameldować się w czołówce. To samo można powiedzieć o Bauke Mollemie i Wilco Keldermanie.

To Top