Tech

Shimano z patentem na elektroniczne hamulce

Stare i dobre hamulce v-brake jeszcze nie wyszły całkowicie z użytku na rzecz mechanicznej i hydraulicznej tarczy, a japoński producent chce produkować hamulec…na kabel.

Okej, nie do końca na kabel 🙂 Mechanizm ma działać w ten sposób, że elektronika ma wyczuwać moment nacisku na klamkę hamulca i aktywować tłoczek który popchnie olej mineralny do zacisku hamulca. Po co jednak Shimano chce wprowadzać elektronikę do systemu hamulcowego, zwłaszcza w rowerach szosowych? Przede wszystkim może to pomóc w zmniejszeniu wielkości klamek.

Upchnięcie hydrauliki w klamce hamulcowej powoduje, że są one nieco większe od ich mechanicznych odpowiedników, zarówno w przypadku osprzętu marki SRAM, jak i Shimano. Wciśnięcie w klamkę elektroniki pozwoliłoby upchnąć całą hydraulikę nieco głębiej w samej klamce i początkowo choćby w niewielkim stopniu ją zmniejszyć. Portal bikeradar.com stawia jednak całkiem zasadne pytanie, że skoro i tak wprowadza się elektronikę to dlaczego by nie spróbować schować całej hydraulicznej części hamulca wewnątrz ramy (lub w widelcu)? To pozwoliłoby zmniejszyć długość przewodów hydraulicznych (lub niemal całkowicie je wyeliminować), a dzięki temu sporo zyskać na wadze.

Czy jednak zyskanie kilkudziesięciu (lub nawet kilkuset) gramów jest warte aż takiego zachodu? Sęk w tym, że nie waga będzie tutaj kluczowa, bo wprowadzenie elektroniki do układu hamulcowego pozwoli zastosować w rowerach tak powszechnie znane systemy, jak chociażby ABS. Trzeba przyznać, że to znacznie podniosłoby bezpieczeństwo, zwłaszcza w przypadku kolarstwa zawodowego, ale także i dla zwykłego amatora.

Trzeba również zauważyć, że elektronika w rowerach robi się coraz bardziej popularna, a z racji ciągłego rozwoju tego rodzaju technologii staje się ona coraz tańsza. Wszak niedawno SRAM wprowadził system AXS do grupy Rival, a więc trzeciej w swojej hierarchii. Wydaje się również, że kwestią czasu jest aż Shimano wprowadzi system Di2 do grupy 105.

To Top