Świat

PŚ w Albstadt: Victor Koretzky wygrywa po pasjonującym wyścigu

Victor Koretzky
Victor Koretzky - fot. strona zawodnika na Facebooku

Szarża Mathieu van der Poela, świetna jazda Toma Pidcocka, ale przede wszystkim pasjonująca walka do ostatnich metrów wyścigu – tak przebiegła rywalizacja elity mężczyzn podczas Pucharu Świata MTB w Albstadt. Wygrał Victor Koretzky.

Już na okrążeniu rozbiegowym zaatakował Mathieu van der Poel, który odjechał wraz z nadającym wcześniej tempo Henrique Avancinim. Za nimi, z niespełna 10-sekundową stratą, podążała kilkuosobowa grupa, w której prędkość dyktował Nino Schurter.

Niesamowicie spisywał się też inny zawodnik znany z szosy oraz przełajów – Tom Pidcock, występujący z setnym numerem startowym. W błyskawicznym tempie przebijał się z odległej pozycji i już na pierwszym z sześciu okrążeń dojechał do grupy pościgowej.

Szybko okazało się, że van der Poel przesadził z tempem i uciekinierzy zostali złapani na podjeździe. Na drugim okrążeniu van der Poel, jakby nieco “zagotowany”, spadł na dalsze pozycje i przestał liczyć się w walce o zwycięstwo. Odjechać udało się za to Ondrejowi Cinkowi i Nino Schurterowi, do których następnie dojechali Mathias Flueckiger i Victor Koretzky. Za nimi jechali Avancini i rewelacyjny Pidcock, który w przeciwieństwie do van der Poela wcale nie osłabł po bardzo mocny początku. Po chwili zostawił Brazylijczyka i w końcówce drugiego okrążenia dogonił jadącego za czołową grupą Jordana Sarrou. Na trzecie okrążenie cała siódemka wjechała praktycznie razem. Van der Poel był wtedy czternasty, z niespełna półminutową stratą.

Grupę rozerwał atak świetnego dysponowanego od początku sezonu Flueckigera, którego zdołali złapać tylko Schurter i Koretzky. Długo próbował także Ondrej Cink i na ostatnie kółko Czech z Kross Orlen Cycling Team dojechał do najlepszej trójki. Długo jednak nie nacieszył się towarzystwem liderów. Na atak w końcówce podjazdu zdecydował się bowiem Schurter. Po chwili podążył za nim Koretzky i ta dwójka rozstrzygnęła między sobą kwestię zwycięstwa. Szwajcar pojechał agresywnie na ostatnim zjeździe i chciał zgubić Francuza, ale ten zdołał dojechać, wyprzedzić Schurtera przed ostatnią prostą i skutecznie zafiniszować.

Trzeci wjechał na metę Flueckiger, który – jak się okazało – miał problemy techniczne w momencie decydującego ataku rywali. Jego sztyca zjechała w dół, przez co większość ostatniego okrążenia musiał pokonać na stojąco. Tuż za nim wyścig ukończył Cink, a piąty wjechał świetnie dysponowany tego dnia Pidcock, któremu nie przeszkodziło nawet przebicie opony w drugiej części wyścigu. Mathieu van der Poel był siódmy z 1 minutą i 13 sekundami straty.

Najlepszy z Polaków Bartłomiej Wawak był 31. (+4:22). Filip Helta zajął 48. lokatę (+5:56), Karol Ostaszewski – 103 (- 1 okr.), Krzysztof Łukasik nie ukończył wyścigu, a Jakub Zamroźniak nie wystartował.

Popularne

To Top