Świat

Christopher Froome: “Wszystko trwa dłużej, niż się spodziewałem”

Christopher Froome
Christopher Froome / fot. Israel Start-Up Nation

Christopher Froome (Israel Start-Up Nation) wciąż pozostaje jedynie cieniem zawodnika, który przed wypadkiem czarował swoją formą. Mimo, iż nie ustaje w staraniach o to, by liczyć się w walce podczas tegorocznego Tour de France, wyniki jasno pokazuję, iż będzie to niemal “misja niemożliwa”.

Brytyjczyk od momentu upadku na trasie Criterium du Dauphine w 2019 roku ani razu nie zbliżył się nawet do czołówki. Otwarcie sezonu 2021 jest dla niego wręcz fatalne. Na 22 dni startowe ani razu nie udało mu się zmieścić w choćby czołowej “20”. Podczas trwającego Tour de Romandie męczarnie trwają – po dwóch etapach (i prologu) zdążył już “złapać” ponad pięć minut straty.

Mimo to duch walki w 35-latku wciąż jest żywy. “Nadal czuję głód rywalizacji i chcę zrobić wszystko, by wrócić na szczyt. Trwa to dłużej, niż się spodziewałem, ale nie chcę mieć poczucia straconej szansy” – mówił w wywiadzie dla “Neue Zuercher Zeitung”.

“Za parę lat chcę spojrzeć wstecz i wiedzieć, że próbowałem wszystkiego” – dodał. Jak zdradził, walka o powrót na szczyt jest trudniejsza, gdyż podczas rehabilitacji po wypadku przybrał na wadze – zyskał 2-3 kilogramy, przez co musiał w zasadzie od nowa “chwytać” wszystkie przyzwyczajenia na rowerze.

To Top