Felietony

Zawsze z nami. Cztery lata od śmierci Michele Scarponiego

Michele Scarponi
Michele Scarponi / fot. Wikimedia Commons

“Sempre con noi” – przypomina dziś w krótkim filmiku Astana Premier Tech, drużyna, której barwy przez cztery ostatnie lata swojej kariery prezentował Michele Scarponi. Kariery, która została przerwana w tragiczny sposób. 22 kwietnia 2017 roku kolarski świat na chwilę się zatrzymał. Nikt nie potrafił zrozumieć, co i dlaczego stało się z uwielbianym w peletonie włoskim sportowcem.

“Jeszcze wczoraj się z nami ścigał”

Dzień przed śmiercią Scarponi rywalizował o zwycięstwo w Tour of the Alps. W wyścigu zajął 4. miejsce, przegrywając jedynie z Geraintem Thomasem, Thibautem Pinot i Domenico Pozzovivo. Choć zbliżał się do sportowej emerytury, jego forma wciąż pozwalała ma rywalizację z najlepszymi. Wyniki osiągnięte na wymagającym wyścigu wokół Tyrolu i Trentino napawały optymizmem przed zbliżającym się jego głównym celem. Scarponi szykował się bowiem do roli lidera Astany na Giro d’Italia. Miał zastąpić kontuzjowanego Fabio Aru. Wrócił do domu i nie myślał zatem o odpoczynku. Wczesnym rankiem wyjechał ze swojej niewielkiej miejscowości Filottrano, aby potrenować. Kilka chwil później został śmiertelnie potrącony.

Tragedia, której można było uniknąć

“Wczoraj jechaliśmy razem jak kadeci, atakowaliśmy się wzajemnie na podjazdach, na zjazdach…” pisał krótko po tragedii Pierre Rolland. Nikt nie potrafił uwierzyć, że Michele już nie ma wśród nas – ani kibice, ani dziennikarze, ani jego koledzy z peletonu. Niezwykle przykrym i jeszcze bardziej przygnębiającym faktem jest to, jak bezmyślny był to wypadek. Kierowca dostawczaka przyznał się, że prowadząc pojazd oglądał film na swoim smartfonie. To skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie skończyło się w sposób najtragiczniejszy ze wszystkich. Giuseppe Giacconi, sprawca wypadku, zmarł niecały rok później z powodu choroby nowotworowej, a śledztwo w tej sprawie zostało zamknięte.

Wybitny kolarz o wielkim sercu

W 2011 roku, po dyskwalifikacji Alberto Contadora został zwycięzcą Giro d’Italia, osiągając swój największy sukces w karierze. Pozostawał mu jednak niedosyt, jako że to Contador okazał się na trasie najmocniejszy. Scarponi triumfował między innymi w Tirreno Adriatico czy Volta Ciclista a Catalunya. Był świetnym góralem, ale nie tylko tym imponował swoim rywalom. Wszyscy wspominają go jako wiecznie radosnego człowieka. Potrafił zażartować, rozluźnić atmosferę, starał się zawsze pozostawać optymistą. Nawet przy trudnych chwilach, kraksach, uśmiech nie znikał z jego twarzy. ‘Jedna z najmilszych osób, jaką mogłeś poznać’ – wspominał Mark Cavendish.

Pamięć pozostanie wieczna

Mieszkańcy Filottrano w miejscu tragedii zostawiają kwiaty. W 2018 roku, na cześć Michele, etap Tirreno Adriatico rozpoczynał się właśnie z jego maluktiej miejscowości. ‘Chciałbym tu być, by móc znowu podziwiać go na trasie, nie zaś, by rozpaczać nad jego śmiercią’ – mówił jego były zespołowy kolega Paolo Tiralongo. ‘Michele na zawsze w naszych sercach’ – takie transparenty wywieszali przed startem wokół trasy kibice. Michele Scarponi miał 37 lat. Pozostawił żonę i dwójkę 4-letnich synów.

Popularne

To Top