Świat

Michał Kwiatkowski: “Szkoda, że Valkenburg nie jest 2000 metrów nad poziomem morza”

Michał Kwiatkowski
Michał Kwiatkowski / fot. Ineos Grenadiers

Michał Kwiatkowski (Ineos Grenadiers) ukończył Amstel Gold Race na ósmej pozycji, będąc jednym z najważniejszych postaci finałowych kilometrów wyścigu. Powracający po przerwie spowodowanej urazem Polak był ze swojego występu zadowolony.

Forma “Kwiato” po wyleczeniu złamanego żebra była sporą niewiadomą. Okazało się jednak, że należy do grona najmocniejszych zawodników stawki, a w końcówce akcje jego i kolegów z ekipy miały kluczowe znaczenie dla losów rywalizacji. Ostatecznie, finiszując z grupy pościgowej zajął dziewiąte miejsce. Drugi był jego kompan z drużyny, Tom Pidcock.

“To było ściganie! Zrzuciliśmy niezłe granaty i mieliśmy Toma o centymetr od wygranej. Z tym młodym gościem wygramy jednak o wiele więcej” – napisał Kwiatkowski na Istagramie.

Nasz rodak atakował kilkanaście kilometrów przed metą, ale jego akcja nie została przez rywali “odpuszczona”. “Szkoda, że Valkenburg nie jest 2000 metrów nad poziomem morza” – żartował, odnosząc się do niedawnego zgrupowania Teneryfie i podjazdów na Teide.

Kolejnym występem naszego rodaka będzie środowa Strzała Walońska. Będziemy oglądać go w akcji również podczas Liege-Bastogne-Liege.

To Top