Świat

Primoż Roglić obronił prowadzenie. “Etap był trudny do kontrolowania”

Primoz Roglic
Primoz Roglic - fot. Jumvo - Visma

Primoż Roglić obronił w środę prowadzenie w klasyfikacji generalnej Itzulia Basque Country. Po zakończeniu etapu Słoweniec pozytywnie wypowiadał się o swojej dyspozycji.

We wtorek kolarze rywalizowali na pagórkowatym etapie z metą na krótkim, 700-metrowym podjeździe o nachyleniu 7,4%. Po dogonieniu ucieczki dnia ataków próbowali zawodnicy liczący się w klasyfikacji generalnej – również Roglić, który wraz z Brandonem McNultym (UAE Team Emirates), Sergio Higuitą (EF Education – Nippo) oraz Maximilianem Schachmannem (BORA-hansgrohe) zdołał wypracować niewielką przewagę. Na 10 kilometrów przed metą grupka lidera wyścigu została jednak dogoniona, a po chwili swoją próbę – skuteczną, jak się później okazało – przeprowadził Alex Aranburu z Astany.

Przez chwilę Hiszpan wyprzedzał nawet Roglicia w wirtualnej klasyfikacji generalnej, ale ostatecznie Słoweniec obronił prowadzenie. Na metę wjechał jako szósty i ma obecnie pięć sekund przewagi nad Aranburu i sześć nad McNultym.

– “Czułem się dobrze i jestem szczęśliwy, że znowu rywalizuję z najlepszymi” – skomentował po etapie Roglić. – “Cieszę się, że nadal mam koszulkę lidera. To był trudny etap. Na początku padało, było zimno, a drogi były bardzo śliskie. Na największym podjeździe dnia czułem się dobrze i zaatakowałem. Mieliśmy dobrą grupę na prowadzeniu, ale niestety zostaliśmy złapani” – wyjaśniał Słoweniec.

Zadowolony z postawy podopiecznych był też dyrektor sportowy Jumbo-VIsma Frans Massen. –  “Etap był bardzo trudny do kontrolowania z powodu wielu ataków w końcówce. Primoż jechał dobrze i czekamy już na kolejne etapy. W klasyfikacji generalnej różnice są niewielkie i wszystko może się jeszcze wydarzyć” – skomentował Massen.

24. miejsce zajął drugi z kolarzy Jumbo-Visma Jonas Vingegaard, który po otwierającej rywalizację czasówce zajmował trzecią lokatę. Teraz jest siódmy, ze stratą 32 sekund do kolegi z grupy.

Dla Roglicia wyścig w Kraju Basków to pierwszy start po nieudanym Paryż-Nicea. Słoweniec wygrał we Francji trzy etapy, ale stracił zwycięstwo w klasyfikacji generalnej po upadkach ostatniego dnia. W kwietniu niespełna 32-letni kolarz ma wystartować również w ardeńskim tryptyku.

Popularne

To Top