Świat

Gandawa – Wevelgem: Wout van Aert najlepszy

Wout van Aert
Wout van Aert / fot. RCS Sport

Wout van Aert (Jumbo-Visma) wygrał po finiszu z małej grupy Gandawa – Wevelgem.

Rywalizacja na brukach Belgii została poprzedzona złymi informacjami. Z uwagi na wykrycie przypadku zakażenia koronawirusem do rywalizacji nie przystąpiła ekipa Trek-Segafredo. BORA-hansgrohe nie została z kolei dopuszczona do startu, gdyż większość jej składu miała kontakt z zakażonym wcześniej Matthew Wallsem.

Kolarze do pokonania mieli 254 kilometry i choć trasa mogła wydawać się względnie łatwa, swoje trzy grosze dorzucił wiejący niemal przez cały dystans silny, boczny wiatr.

Pierwszą ucieczkę stworzyli Stefan Bissegger, Jonas Rutsch (EF Education-Nippo), Yevgeniy Fedorov (Astana Premier Tech) i Laurenz Rex (Bingoal Pauwels Sauces WB). Ich przewaga była spora – wynosiła nawet dziesięć minut. Nie była im jednak dana długa przygoda, gdyż już 170 kilometrów od mety tempo w peletonie wzrosło i zaczął się on dzielić. Za ucieczką wykrystalizowała się grupa około 25 zawodników, którzy zyskali niemal dwie minuty i szybko przegonili odjazd.

Na czele 120 kilometrów od mety byli: Sam Bennett (Deceuninck-QuickStep), Jasper De Buyst (Lotto Soudal), Danny van Poppel (Intermarché-Wanty-Gobert), Wout van Aert (Jumbo-Visma), Nathan Van Hooydonck (Jumbo-Visma), Sonny Colbrelli (Bahrain-Victorious), Jack Bauer (BikeExchange), Luka Mezgec (BikeExchange), Michael Matthews (BikeExchange), Robert Stannard (BikeExchange), Imanol Erviti (Movistar), Luis Mas (Movistar), Jasha Sütterlin (Movistar), Giacomo Nizzolo (Qhubeka-Assos), Sven Erik Bystrøm (UAE Team Emirates), Matteo Trentin (UAE Team Emirates), Stefan Küng (Groupama-FDJ), Michal Golas (Ineos), Timothy Dupont (Bingoal Pauwels Sauces WB), Jeremy Lecroq (B&B Hotels), Cyril Lemoine (B&B Hotels), Stefan Bissegger, Jonas Rutsch (EF Education-Nippo), Yevgeniy Fedorov (Astana Premier Tech) i Laurenz Rex (Bingoal Pauwels Sauces WB).

Z czasem peleton zdołał odrobić minutę, ale potem “stanął”. Na czele tymczasem pozostała dziesiątka najmocniejszych: Bennett, Van Poppel, Van Aert, Van Hooydonck, Colbrelli, Matthews, Nizzolo Trentin i Kung. W pogoni za tą grupką jechał z kolei między innymi Gołaś. 40 kilometrów od mety czołówka miała minutę przewagi nad pogonią i 90 sekund nad peletonem. Zapas dziewiątki z przodu się utrzymywał i jasnym było, że wyścig wygra jeden z jadących w niej kolarzy.

15 kilometrów od mety zawodnikom z przodu udało się zgubić Bennetta i Van Popeela. Siódemka razem dojechała na ostatnie metry, a najskuteczniej finiszował z niej Van Aert.

To Top