Felietony

To na niego czekaliśmy od dwóch dekad?

Stanisław Aniołkowski
Stanisław Aniołkowski / fot. Bingoal - Wallonie Bruxelles

Przyzwyczailiśmy się do tego, że najlepiej punktującym Polakiem w rankingu UCI jest jeden z dwójki Michał Kwiatkowski / Rafał Majka. Tymczasem po trzech miesiącach 2021 roku na czele tego zestawienia znajduje się… mistrz Polski, Stanisław Aniołkowski.

24-latek, który od tego sezonu reprezentuje barwy Bingoal – Wallonie Bruxelles rzucony został na głęboką wodę. Trafił bowiem do belgijskiej ekipy, której domeną jest rywalizacja w północnych klasykach – wyścigach, do których przez występy w naszym kraju przygotować się nie sposób. Nad Wisłą brak bowiem imprez z odcinkami bruku, w których bardzo istotną rolę odgrywałaby nie tylko czysta moc, ale i wytrzymałość.

Już pierwsze starty w nowych barwach pokazują jednak, jak znakomita była to decyzja. Aniołkowski zdaje się mieć nie tylko bardzo duży talent, ale i odpowiednie wyczucie, niezbędne do rywalizacji na najwyższym poziomie. Pokazał to przed kilkoma dniami, w trakcie Bredene Koksijde, gdy mimo wielu prób podziału stawki czujnie utrzymał się w najsilniejszej, czołowej grupie i był z niej w stanie jeszcze zafiniszować po szóste miejsce. Klasę potwierdził w środę, zamykając czołową dziesiątkę Classic Brugge-De Panne, imprezy rangi World Tour. Co więcej – był to jego debiut w rywalizacji na tym szczeblu.

Póki co Polak w ekipie, podczas płaskich wyścigów jest wyraźnie “numerem dwa”, za Timothym Dupontem. Doświadczony, 33-letni Belg radzi sobie w tym sezonie bardzo dobrze, ale czuć musi na plecach oddech Aniołkowskiego. Mistrz Polski ze swoją, wielokrotnie podkreślaną chęcią doskonalenia już teraz, mimo iż w teorii zbiera dopiero doświadczenie, potrafi deptać mu po piętach.

Przynosi także naszemu krajowi cenne punkty w rankingu UCI. Na ten moment (stan na 24 marca) ma ich w 2021 roku w dorobku już 128. Co ciekawe, to więcej, niż Michał Kwiatkowski, który dotąd zebrał ich 120. A przecież to nie koniec, bo ekipa Aniołkowskiego zaliczy jeszcze w tej kampanii brukowanych klasyków występ m.in. E3 Saxo Bank Classic, gdzie Polaka powinniśmy się spodziewać.

Od czasu Zbigniewa Sprucha, który z powodzeniem był w stanie rywalizować na brukach (meldował się m.in. w dziesiątce Ronde van Vlaanderen, a w Gandawa-Wevelgem był nawet drugi) nie mieliśmy kolarza o podobnym profilu. Pojawiają się sygnały, że już niedługo możemy się takiego doczekać, choć… z każdymi pochwałami postępować należy ostrożnie. Póki co ograniczmy się więc do obserwacji. No i – ściskajmy kciuki.

🏁 Grote prijs Jean – Pierre Monseré Wyścig ten będzie zakończeniem mojego 31 dniowego zgrupowania i pobytu za granicą….

Opublikowany przez Stanisław Aniołkowski Niedziela, 7 marca 2021

Popularne

To Top