Świat

Julian Alaphilippe: “Strade Bianche to spektakularny wyścig”

Julian Alaphilippe
Julian Alaphilippe / fot. Deceuninck - Quick Step

Sobotni Strade Bianche zapowiada się jako wielki bój Juliana Alaphilippe’a (Deceuninck – Quick Step) z Woutem Van Aertem (Jumbo-Visma) i Mathieu van der Poelem (Alpecin-Fenix). Francuz, który w 2019 roku poznał już smak zwycięstwa w Toskanii nie ukrywa, że mimo krótkiej historii wyścig już zapracował na to, by dołączyć do grona monumentów.

Strade Bianche, który swoją historią sięga zaledwie 2007 roku zyskał wielką popularność ze względu na unikalną, poprowadzoną częściowo po szutrach trasę, której podbicie wymaga nie tylko wielkich umiejętności, ale też taktycznego sprytu i sporej, niemal przełajowej wytrzymałości. Aktualny mistrz świata przed dwoma laty stoczył na finałowym kilometrze porywającą batalię z Jakobem Fuglsangiem (Astana), która zakończyła się dla niego zwycięsko.

Przed tegoroczną odsłoną Francuz wypowiadał się jednak o swoich szansach dość ostrożnie, wskazując, że głównymi faworytami będą Van Aert i Van der Poel. “Nawet, jeżeli będzie to pierwszy wyścig Wouta w sezonie, może go wygrać. Mathieu jest z kolei w doskonałej formie, widzieliśmy to podczas wcześniejszych imprez” – ocenił Alaphilippe podczas konferencji dla mediów.

Jednocześnie, pytany o swoją dyspozycję stwierdził, że nie czuje się równie dobrze, co we wspomnianym 2019 roku, lecz nie przekreśla to jego walki o najwyższy laur. 28-latek nie krył też, że Strade Bianche to dla niego wyścig szczególny. “To impreza piękna i spektakularna. Nie jest monumentem, ale zasługuje na to, by nim być” – ocenił.

Popularne

To Top