Świat

Trofeo Laigueglia: Bauke Mollema zwycięzcą, kraksa Michała Kwiatkowskiego

Bauke Mollema
Bauke Mollema / fot. Trek-Segafredo

Bauke Mollema (Trek-Segafredo) wygrał Trofeo Laigueglia (ProSeries). W kraksie leżał Michał Kwiatkowski (Ineos Grenadiers).

Jednodniowy wyścig w Italii przyciągał uwagę polskich kibiców przede wszystkim ze względu na obecność Michała Kwiatkowskiego (Ineos Grenadiers). Polak powracał do rywalizacji po niemal miesięcznej przerwie i udanym występie w Etoile de Besseges (2.1), który ukończył na drugiej pozycji.

W środę kolarze do pokonania mieli 202 kilometry w pagórkowatym terenie, z finałem odbywającym się na rundzie. Teren zdawał się sprzyjać Polakowi.

źr. La Flamme Rouge

Niedługo po starcie do ucieczki ruszyli: Juri Hollmann (Movistar), Nicolas Edet (Cofidis), Mattia Bais (Androni), Mulu Kinfe Hailemichael (DELKO), Mathias Vacek (Gazprom), Nicolo Salvietti (Mg.k Vis), Davide Persico (Colpack), Nikita Stalnov (Astana), Unai Cuadrado (Euskaltel), Veljko Stojnić, Alessandro Iacchi (obaj Vini Zabu) oraz John Archibald (EOLO-Kometa). Grupa jechała z przewagą około czterech minut.

75 kilometrów od mety na czele pozostało dziesięciu zawodników. których przewaga wynosiła nieco ponad dwie minuty. Szybko jednak spadała; 40 kilometrów przed finiszem wynosiła tylko minutę i 10 sekund – za mało, by myśleć o zwycięstwie z odjazdu tym bardziej, że tempo w głównej grupie rosło. W tamtym momencie na czoło ucieczki wysforowali się Edet, Hollmann i Bais.

Po dogonieniu czołówki i licznych przetasowaniach, na czele w końcówce znalazł się Bauke Mollema (Trek-Segafredo), który 5 kilometrów od mety miał pół minuty przewagi nad Maurim Vansevenantem (Deceuninck – Quick Step) i czwórką jego towarzyszy w składzie Egan Bernal (Ineos Grenadiers), Giulio Ciccone (Trek-Segafredo), Clement Champoussin (AG2R Citroen), Mikel Landa (Bahrain-Victorious).

Metę “na solo” przeciął Mollema, który wyprzedził Bernala i Vansevenanta. Michał Kwiatkowski zaliczył kraksę. “Mam nadzieję, że obyło się bez złamań” – napisał na Twitterze.

To Top