Polska

Mihkel Raim: “Chcę pokazać niektórym, że byli w błędzie”

Mihkel Raim
Mihkel Raim / fot. Mazowsze Serce Polski

“Moim celem jest pomoc na tyle, na ile tylko będzie to możliwe, a także kilka satysfakcjonujących zwycięstw. Najlepiej osiągnąć je w większych wyścigach, a po udanym sezonie wrócić przynajmniej na szczebel Pro Continental, być może nawet z zespołem Mazowsza” – mówi w rozmowie z serwisem Kolarsko.pl Mihkel Raim, nowy zawodnik Mazowsze Serce Polski.

Wojciech Bielaczyc, Kolarsko.pl: Podziękowałeś drużynie Mazowsze Serce Polski za uratowanie twojej kariery. Czy miałeś już uczucie, że nie znajdziesz pracodawcy na nadchodzący sezon, nawet w drużynie kontynentalnej? Wiem, że miałeś oferty z zespołów amatorskich.

M: Na początku nie miałem takiego uczucia, ale każdego dnia czułem coraz bardziej, że właśnie tak może być. Jazda na poziomie amatorskim była możliwością, ale bardzo trudno jest wrócić z amatorki na wyższy szczebel.

Będziesz jedynym zagranicznym kolarzem w polskiej ekipie. Czy pamiętasz ostatni raz, gdy ścigałeś się w Polsce? Pytam, ponieważ było to dawno temu.

M: Wydaje mi się, że było to jeszcze za czasów juniorskich, gdy wygrałem Tour de la Region de Łódź. Pamiętam ten wyścig bardzo dobrze, ale nie jestem pewien, czy później jeszcze się w Polsce ścigałem.

Dokładnie, ostatni raz rywalizowałeś na Tour de la Region de Łódź w 2010 i 2011 roku, wygrywając edycję 2010. Powrót po niemal dekadzie! Biorąc pod uwagę twoje worldtourowe starty, jesteś najbardziej doświadczonym kolarzem w ekipie. Co w twojej opinii mogą się nauczyć od ciebie inni zawodnicy Mazowsza, a czego Ty możesz nauczyć się od nich?

M: Od nich – zdecydowanie języka polskiego i bycia w bardziej rodzinnej atmosferze w zespole. Myślę, że ja mogę im trochę pomóc w każdym względzie. Taktyki wyścigowe, odpowiednie odżywianie się, praca zespołowa i tak dalej. Nie jestem stary, ale mam trochę doświadczenia, a w drużynie jeździ wielu młodych zawodników. Wierzę zatem, że pomogę im stać się lepszymi.

Jaki jest twój główny cel na nadchodzący sezon? Co chciałbyś udowodnić tym, którzy nie uwierzyli w Ciebie?

M: Moim celem jest pomoc na tyle, na ile tylko będzie to możliwe, a także kilka satysfakcjonujących zwycięstw. Najlepiej osiągnąć je w większych wyścigach, a po udanym sezonie wrócić przynajmniej na szczebel Pro Continental, być może nawet z zespołem Mazowsza. Chcę po prostu pokazać i udowodnić niektórym, że byli w błędzie, nie wierząc we mnie i nie oferując mi kontraktu. Najlepiej byłoby, gdyby udało mi się odnieść zwycięstwo w mocno obsadzonej stawce, wśród większych ekip.

2020 rok zakończyłeś startem na Vuelcie. Jest to twój jedyny występ na wielkim tourze. Jak on wyglądał i czy fakt braku umowy na nadchodzący sezon sprawiał, że wyścig stał się bardziej kłopotliwy? Wierzysz, że będziesz mieć jeszcze kiedyś okazję wystąpić w wielkim tourze?

M: Mam nadzieję i chcę wystąpić jeszcze w wielkim tourze. To było wspaniałe przeżycie, choć niezwykle wymagające. Potrzebowałem podnieść swój poziom i nie mogę się już doczekać pierwszych startów w 2021, bo być może to właśnie się stanie. Wielu doświadczonych zawodników mówi, że pierwszy występ na wielkim tourze czyni cię silniejszym i lepszym, zobaczymy. To nie był łatwy wyścig, wiedziałem, że będzie ciężko, ale fakt braku kontraktu w listopadzie sprawił, że mentalnie stał się on jeszcze bardziej trudny..

Moje ostatnie pytanie dotyczy gorącego w świecie kolarstwa tematu – UCI wprowadziło zakaz jazdy w pozycji super-tuck. Jakie jest twoje spojrzenie na ten temat?

M: Ta decyzja czyni ściganie nieco bezpieczniejszym. Uważam jednak, że UCI powinno było to uczynić już wiele lat temu.

Dziękuję za poświęcony czas i życzę sukcesów w nowym roku!

Popularne

To Top