Świat

Thibaut Pinot: “Kolejna porażka w Tour de France to byłoby zbyt wiele”

Thibaut Pinot
Thibaut Pinot / fot. Groupama-FDJ

Thibaut Pinot (Groupama-FDJ) w rozmowie z “L’Equipe” odniósł się do swojej trudnego związku z Tour de France. 30-latek przyznał, że póki co nie czuje się psychicznie gotowy, by powrócić do rywalizacji w “Wielkiej Pętli”.

Pinot, który w 2014 roku stał na podium klasyfikacji generalnej (był trzeci), o dwóch ostatnich edycjach Touru chciałby zapomnieć. W 2019 roku w kluczowym momencie rywalizacji, gdy wydawał się być najsilniejszym zawodnikiem stawki doznał kontuzji kolana, z powodu której musiał wycofać się z walki. Obrazy zrozpaczonego zawodnika pokazywał wtedy cały sportowy świat.

Po tym zdarzeniu Francuz nosił się nawet z zamiarem zakończenia kariery. Zdecydował się jednak raz jeszcze podjąć wyzwanie i przystąpił do ubiegłorocznej “Wielkiej Pętli” z ambicją walki o zwycięstwo. Niestety – los znowu z niego zadrwił. Już na pierwszym etapie zaliczył kraksę, w wyniku której doznał urazu pleców. Mimo, iż kontuzja była bolesna i uniemożliwiała walkę, zdecydował się jechać w wyścigu do samego końca.

“Nie chciałem się poddawać, doświadczałem tego już zbyt wiele razy (…) Wiedziałem, że nawet jadąc na 20% możliwości mogę ukończyć wyścig i to zrobiłem, choć momentami się bałem. Po Tourze spędziłem jednak tydzień nie podnosząc się z łóżka, jakbym był przybity gwoździami. Byłem niesamowicie zmęczony” – mówi dodając, że nie chciał rezygnować z uwagi na postawę kolegów z ekipy oraz fakt, że przedostatni etap – jazda na czas na La Planche Des Belles Filles – odbywał się niedaleko jego rodzinnego domu.

Dwa nieudane podejścia do Tour de France sprawiły, że w psychice Pinot pozostały duże ślady. Na tyle duże, że nie chce on brać udziału w tegorocznej odsłonie wyścigu. “Kolejna porażka to byłoby dla mnie zbyt wiele. Zrobię przerwę, pojadę Giro d’Italia, może zatęsknię. Podczas Tour de France trzeba być w 100% przygotowanym, zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Nie można mieć żadnych wątpliwości. Nie wiem, czy w tym roku bym ich nie miał” – wyznał.

Dodatkowym problemem pozostaje kontuzja pleców, która wciąż nie została w stu procentach wyleczona. Pinot wciąż nie wie, kiedy otworzy sezon 2021. Wstępnie miał to zrobić podczas rozpoczynającego się 19 lutego Tour des Alpes Maritimes (2.1), ale obecnie wydaje się to mało prawdopodobne. “Pod koniec roku myślałem, że wszystko jest na dobrej drodze, ale od paru dni znowu jest gorzej. To trwa już pół roku. Na ten moment nie jestem gotowy, by wznowić rywalizację” – wyznał.

To Top