Świat

Daria Abramowicz: “Sport na najwyższym poziomie uprawia się coraz trudniej”

Tom Dumoulin
Tom Dumoulin / fot. Jumbo-Visma

Tom Dumoulin podjął w minioną sobotę zaskakującą decyzję o zawieszeniu zawodowej kariery. Presja towarzysząca kolarzom odciska na peletonie coraz większe piętno, a Daria Abramowicz – psycholog sportowy, pracujący z Igą Świątek jest zdania, że choć powrót Holendra nie jest wykluczony, najwięcej zależy od samego zawodnika.

“Motyl z Maastricht” tłumaczył swoją decyzję brakiem satysfakcji z uprawiania sportu, gdy ciąży na nim nieustannie wielka odpowiedzialność. “Czułem od pewnego czasu – miesięcy, może roku – że trudno mi się odnaleźć jako kolarz. Z presją, oczekiwaniami i tym wszystkim” – wyjaśniał.

W ostatnich latach obserwujemy niepokojące zjawisko. Zawodnicy będący w sile wieku nagle, kompletnie niespodziewanie mówią “pas”. Zrobił to niedawno Marcel Kittel, teraz podobną decyzję podjął Tom Dumoulin. Co sprawia, że o ile w przeszłości takich przypadków nie oglądaliśmy wiele, tak teraz ich liczba gwałtownie się zwiększyła?

– Patrząc z perspektywy psychologicznej, szkolenia sportowego i specyfiki współczesnego świata czynników, które wpływają na to, że rezygnacji ze sportu i objawów wypalenia obserwujemy i doświadczamy coraz więcej, przybywa. Nie tylko w sporcie, ale i w innych dziedzinach życia, opartych o “wysokojakościowy performance”, na przykład – w biznesie.

Fakt, że funkcjonujemy w chronicznym stresie, rozwijają się nowe technologie, media społecznościowe, które coraz bardziej na nas wpływają i to, że świat co do zasady coraz bardziej pędzi nie jest bez znaczenia. Coraz mocniej determinuje to, że ludzkość zaczyna odczuwać skutki takiego życia. Jeżeli nałożymy na to bardzo dynamiczny rozwój świata sportu, szczególnie dyscyplin opartych o nowe technologie, a do tych należy kolarstwo to mamy już kolejny bardzo istotny czynnik, który zwiększa obciążenia zawodników. Mówiąc o rozwoju sportu, mam na myśli nie tylko aspekt technologiczny, ale i związany z samym treningiem. Parametry i wyniki osiągane przez sportowców są coraz lepsze z roku na rok. To kolejny, bardzo istotny czynnik, który przyczynia się do pojawienia się pewnych objawów.

– Takie dyscypliny jak tenis, kolarstwo to dyscypliny globalne, związane też z biznesem, aspektem wizerunkowym a to także przyczynia się do tego, że stres i napięcie często pojawiają się w zwiększony sposób i dotykają zawodników mocniej. To czynniki sprawiające, że sport na najwyższym poziomie uprawia się coraz trudniej.

– Istotne jest też to, jak sami zawodnicy podchodzą do uprawianego przez siebie sportu. O tyle jakiś czas temu wspomnianych wcześniej czynników nie było tak wiele i nie odczuwało się aż tak destrukcyjnego wpływu perfekcjonizmu, tak przy coraz większych obciążeniach i napięciu, jeżeli sportowców cechuje silne dążenie do perfekcji, ambicja która nie wybacza błędów, pojawia się strach przed niepowodzeniem i porażką, to kolejne czynniki które nakładając się na to wszystko powodują, że wypaleń jest coraz więcej. Wpływ koronawirusa i tego, jak pandemia odciska swoje piętno to też będzie mieć znaczenie.

Dumoulin nie zadeklarował jednoznacznie, że na zawsze rozstaje się z kolarstwem, a jedynie że robi przerwę “na czas nieokreślony”. Jak duże są szanse, że kolarz realnie myśli o powrocie a na ile trauma związana ze startami może na dobre przekreślić takie plany?

– Przede wszystkim nie używałabym słowa “trauma”, bo to skrajna reakcja na sytuację bardzo trudną. Dotyczy raczej sytuacji takich, jak śmierć, choroba, czy inne, naruszające całościowym funkcjonowaniem jednostki. To, co obserwujemy związane jest bardziej z objawami zmęczenia, wypalenia, co pojawiało się w wielu wcześniejszych komunikatach Toma Dumoulina.

– Czy wróci, jak długo może potrwać jego przerwa – to już pytanie do zawodnika. Ważne jest to, by dokonać odpowiedniej diagnostyki, zaplanować odpowiednie postępowanie i wprowadzić pomoc i wsparcie specjalistyczne w przypadku diagnozy wypalenia. Nadal decyzją zawodnika pozostaje, to, co chce zrobić. Kluczowe jest także wsparcie bliskich, rodziny, poczucie bezpieczeństwa związane z tym, że w przypadku odbudowy i chęci powrotu będzie mieć dla siebie bezpieczną przystań.

Czy można ryzykować tezę, że Dumoulin zwyczajnie nie posiada odpowiednich predyspozycji psychicznych do tego, by rywalizować na najwyższym poziomie? Z jednej strony – zna smak zwycięstw, ale wszystkie największe odniósł startując jako “underdog”, człowiek z drugiego szeregu. Gdy stał się tym, na którego odważnie się stawia, pojawiły się kłopoty: uraz, długa rekonwalescencja aż w końcu – problemy natury mentalnej.

– To bardzo ryzykowne stwierdzenie. Jako psycholog absolutnie nie podpisałabym się pod taką tezą. Na wynik sportowy składa się bardzo wiele czynników. Już w pytaniu padło stwierdzenie, że to zawodnik, który odnosił sukcesy, jest jednym z czołowych. Kolarstwo, szczególnie na szosie to taka dyscyplina która nie dość, że wiąże się z katorżniczym treningiem, procesem, który jest bardzo rygorystyczny i mocno usystematyzowany, to na dodatek to dyscyplina bardzo medialna. To wszystko powoduje bardzo wiele obciążeń, które ciążą na kolarzach z czołówki, a także tych którzy do niej aspirują. W każdej dyscyplinie sportu jest tak, że z innym obciążeniem startuje “underdog”, w innej ktoś, kto jest faworytem i to wymaga innych zasobów.

– Nie tyle predyspozycji, ale wypracowania pewnych umiejętności funkcjonowania, mechanizmów i strategii radzenia sobie z obciążeniami. Ponownie – jest to pytanie do zawodnika, ewentualnie dla jego otoczenia, które zdaje sobie sprawę z tego, jakie zasoby posiada, z czego korzysta, czego mu brakuje i w jakich obszarach i czy uraz, który został wspomniany może sprawiać, że tych zasobów brakuje.

Popularne

To Top