Świat

Różne opinie o wyścigu w Dendermonde. “Trasa niegodna Pucharu Świata”

Wout van Aert
fot. Jumbo-Visma

Wout van Aert zdecydowanie wygrał w niedzielnym wyścigu Pucharu Świata w Dendermonde. Belg okazał się lepszy od Mathieu van der Poela, któremu trasa nie przypadła do gustu.

Dla Dendermonde był to debiut w Pucharze Świata. Czy udany? Nie bez znaczenia dla końcowej oceny był przechodzący przez Europę Zachodnią sztorm Bella, który sprawił, że trasę trzeba było zmienić na kilka godzin przed startem elity kobiet. Ponadto, przed wyścigiem mężczyzn wprowadzono kolejne modyfikacje.

Zdaniem niektórych komentujących oglądaliśmy powrót do dawnych lat kolarstwa przełajowego, a opady zmieniające trawiastą wcześniej nawierzchnię dodały oczekiwanej dramaturgii. Nie wszyscy jednak byli zachwyceni. Mathieu van der Poel do grona entuzjastów nie należał. – “Moim zdanie ta trasa była niegodna Pucharu Świata. Ale to oczywiście nie odbiera Woutowi świetnego występu. Był naprawdę mocny” – stwierdził van der Poel, który do określenia trasy użył popularnego holenderskiego przekleństwa „kut”.

Holender przyznał, że już przed wyścigiem zdawał sobie sprawę, iż trasa skrojona jest pod możliwości Wouta van Aerta. Wyścig tylko potwierdził jego przypuszczenia. – “On miał naprawdę dobry dzień. Szybko stało się jasne, że nie będę w stanie nadążyć i skupiłem się tylko na drugim miejscu”.

Na krytykę ze strony mistrza świata zareagował organizator wyścigu Jurgen Mettepenningen. Jego zdaniem Van der Poel mógł dać szansę organizatorom, którzy przez cały tydzień wraz z wolontariuszami pracowali, aby przeprowadzenie wyścigu było możliwe. Szybko doczekał się odpowiedzi Holendra. – “Nie neguję waszej pracy. Szczerze i osobiście oceniam trasę. Szacunek dla was, że zorganizowaliście wyścig w tych okolicznościach”.

Opinię kolarza Alpecin – Fenix podzielił Marek Legg, mąż Katie Compton, która w czasie wyścigu pań utknęła w błocie. Wideo pokazujące, jak próbuje wyciągnąć rower, szybko obiegło media społecznościowe. – “Jeżdżę na Puchary Świata od dziesięciu lat. Dendermonde nie powinno mieć takiej rangi” – stwierdził Legg.

Bardzo zadowolony z wyścigu był za to Wout van Aert, który określił trasę mianem jednej z najbardziej szalonych, na których jechał. – „Z każdym okrążeniem było coraz gorzej i sekcje biegowe były coraz dłuższe. Bardzo mi się to podobało” – stwierdził Belg.

Jak wyjaśnił kolarz Jumbo – Visma, w niedzielnym wyścigu nie należało skupiać się na taktyce a po prostu dać z siebie wszystko. W efekcie wygrał z prawie trzyminutową przewagą nad van der Poelem. – „Ogromne różnice na mecie wynikały z trasy, a nie z tego, że jestem zdecydowanie lepszy od reszty. Ale jest to potwierdzenie, że dobrze sobie radzę” – podsumował van Aert, który w miniony tygodniu wygrał dwukrotnie – oprócz Dendermonde zwyciężył również w Herentals. Został też liderem klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Następny wyścig cyklu zaplanowano na 3 stycznia w Hulst.

Popularne

To Top