Świat

Wout van Aert wygrał u siebie: “Przed startem byłem zdenerwowany”

Wout van Aert
Wout van Aert - fot. Jumbo Visma

Wout van Aert wygrał środowy wyścig X²O Badkamers Trofee w Herentals. Dla Belga zwycięstwo było o tyle cenne, że odniósł je w swoich rodzinnych stronach.

Kolarz Jumbo-Visma urodził się w Herentals. Obecnie mieszka 3 kilometry od miejsca rozgrywania zawodów, ale kiedyś jego dom od trasy dzieliło zaledwie kilkaset metrów. – “Zawsze tu jeździłem. Nawet w ostatnich tygodniach kilka razy właśnie tutaj sprawdzałem swoją formę” – opisywał już po zakończeniu zmagań van Aert.

Faworyt miejscowych przyznał, że na zwycięstwie w rodzinnych stronach zależało mu szczególnie. Być może z tego wynikał stres i błędy popełnione jeszcze przed wyścigiem. – “Byłem zdenerwowany. Po rekonesansie zgubiłem okulary. Wybrałem też niewłaściwe ciśnienie w oponach i na początku miałem problemy z pokonywaniem zakrętów. W trakcie wyścigu dwukrotnie je zwiększaliśmy” – tłumaczył van Aert w rozmowach cytowanych przez wielerflits.nl i sport.be.

Początek był dla kolarza Jumbo-Visma frustrujący i musiał się on bronić przed atakami van der Poela. Na początku czwartego okrążenia dogonił go jednak, a następnie odjechał. Jak się okazało, Holender przebił oponę. – “To było dziwne, że dogoniłem go tak szybko. Nie chciałem mu dawać odpoczynku, więc nadałem tempo i odjechałem. Nie od razu zrozumiałem, że ma problemy. Uświadomiłem to sobie dopiero wtedy, gdy tak łatwo mu odjechałem” – tłumaczył zwycięzca środowego wyścigu.

– “Dostałem pół minuty w prezencie, więc pozostało mi kontrolować wyścig i nie popełniać błędów” – dodał van Aert, dla którego było to pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. 26-latek wrócił do ścigania przed miesiącem. Od tego czasu był jeszcze drugi w Namur, trzeci w Kortrijk i Taborze oraz czwarty w Boom.

Do kolejnych pojedynków van Aerta z van der Poelem ma dojść w weekend podczas Telenet Superprestige w Heusden-Zolder i Pucharu Świata w Dendermonde.

Popularne

To Top