Świat

Herentals Crosst: Wout Van Aert odjechał Mathieu van der Poelowi

Wout van Aert
Wout van Aert - fot. Eurosport

Deszcz, błoto i kałuże czekały na zawodników i zawodniczki w belgijskim Herentals. Środowe wyścigi zaliczane do cyklu X²O Badkamers Trofee wygrali Ceylin del Carmen Alvarado i Wout van Aert, który po emocjonującej walce pokonał Mathieu van der Poela.

Dwie gwiazdy kolarstwa przełajowe szybko zdominowały wyścig. Belg i Holender od razu ruszyli do przodu i już po kilku minutach mieli ze sobą tylko Michaela Vanthourenhouta. Van der Poel dyktował mocne tempo i obaj rywale mieli problem z utrzymaniem jego koła. W pościg – najpierw na czele grupy, a później już samotnie – ruszył za to Eli Iserbyt, ale w końcowym rozrachunku na niewiele się to zdało.

Wydawało się, że mocna jazda van der Poela przyniesie efekt. Holender miał nawet kilka sekund przewagi, ale na drugiej pętli van Aert zdołał w końcu odczepić Vanthourenhouta i dojechać do kolarza Alpecin-Fenix. Ten jednak znowu podkręcił tempo i wypracował minimalną przewagę.

Van Aert potrzebował niemal dwóch okrążeń, aby odrobić straty. Na początku czwartej rundy dojechał do van der Poela, ale tym razem przejął inicjatywę, chwilę po podbiegu wyprzedził rywala i odjechał, szybko uzyskując zauważalną przewagę. Wjeżdżając na piątą (przedostatnią) pętlę, kolarz Jumbo-Visma miał już pół minuty zapasu. Do końca wyścigu pilnował tej przewagi. Jak się później okazało, powodem zwolnienia van der Poela były problemy techniczne – z jednego z kół uszło mu powietrze.

Dla Belga to pierwsze zwycięstwo w tym sezonie – aby zwyciężyć, potrzebował pięciu startów. Za to van der Poel dopiero drugi raz musiał uznać wyższość przeciwnika. Wcześniej w Gavere pokonał go nieobecny dziś Tom Pidcock.

Co ciekawe, jak podało Cyclocross24.com, poprzednie zwycięstwo w wyścigu przełajowym, w którym startował van der Poel, Wout van Aert odniósł niespełna trzy lata temu – w lutym 2018 roku w na mistrzostwach świata w Valkenburgu.

Elita mężczyzn
1. Mathieu van der Poel (Holandia, Alpecin-Fenix)
2. Wout van Aert (Belgia, Jumbo Visma)
3. Michael Vanthourenhout (Belgia, Pauwels Sauzen – Bingoal)
4. Toon Aerts (Belgia, Telenet Baloise Lions)
5. Eli Iserbyt (Belgia, Pauwels Sauzen – Bingoal)

Decydujący dla losów wyścigu kobiet był za to zjazd na drugim okrążeniu. Denise Betsema, która do tego momentu zmieniała się na prowadzeniu z Ceylin del Carmen Alvarado, ugrzęzła w błocie, blokując trzecią Lucindę Brand. Alvarado wykorzystała ten błąd i szybko odjechała na około 10 sekund. Później pilnowała przewagi i odniosła pierwsze zwycięstwo od połowy listopada, gdy wygrała w GP Leuven.

Ostatecznie druga była Brand, która w bezpośrednim pojedynku pokonała Betsemę, choć wcześniej zawodniczka Telenet Baloise Lions wydawała się najsłabsza z trójki faworytek.

Dobrą dyspozycję potwierdziła Amerykanka Clara Honsinger, która zajęła czwarte miejsce. Przypomnijmy, że niedawno 23-latka była też druga w Namur i czwarta w Gavere. Kolejne miejsce w czołówce i znowu poza podium zanotowała Sanne Cant. Belgijka była dziś piąta.

Szósta przyjechała zwyciężczyni wtorkowego wyścigu w Essen Marianne Vos. Yara Kastelijn, która w Niemczech straciła szansę na zwycięstwo z powodu awarii, tym razem długo jechała w pierwszej piątce, ale ostatecznie uplasowała się na ósmej lokacie.

Kolejne przełajowe ściganie zaplanowano na 26 grudnia, gdy w Heusen-Zolder odbędzie się wyścigu z cyklu Telenet Superprestige.

Elita kobiet
1. Ceylin del Carmen Alvarado (Holandia, Alpecin-Fenix)
2. Lucinda Brand (Holandia, Telnet Baloise Lions)
3. Denise Betsema (Holandia, Pauwels Sauzen-Bingoal)
4. Clara Honsinger (USA)
5. Sanne Cant (Belgia, IKO-Crelan)

Popularne

To Top