Świat

Thymen Arensman: Moje nogi eksplodowały

Thymen Arensman po raz kolejny pokazał się z dobrej strony podczas wyścigu Vuelta a Espana. W środę 20-latek uplasował się na szóstym miejscu.

– “Oczywiście, że chciałem wygrać. Zabrałem się w ucieczkę z naprawdę silnymi zawodnikami” – mówił na mecie Thymen Arensman, który ostatecznie okazał się gorszy od m.in. Tima Wellensa, Michaela Woodsa i Zdenka Stybara. – “To był już drugi raz na tym wyścigu, gdy miałem szansę na zwycięstwo. Myślę, że potrzebuję jeszcze kilku lat, aby samemu być na tym poziomie. Z drugiej strony, już w wieku 20 lat jestem bardzo blisko, więc mam się z czego cieszyć” – wyjaśniał Arensman, dodając, że w końcówce jego nogi eksplodowały. Na finałowym podjeździe młody kolarz rzeczywiście został z tyłu i nie wytrzymał tempa starszych rywali.

Poprzednio blisko wygranej Holender był na piątym etapie, gdy wjechał na metę na trzeciej pozycji. Potwierdził też, że zgodnie z zapowiedziami czuje się dobrze w jeździe na czas, zajmując we wtorek 15. miejsce. A to wszystko w debiucie w wyścigu trzytygodniowym.  

Arensman, który pochodzi z kolarskiej rodziny, dołączył do Team Sunweb w sierpniu tego roku. Wcześniej związany był z SEG Racing Academy. Holender od dawna uchodził za duży talent, co potwierdził trzecim miejscem w Paris-Roubaix U23 oraz drugim w Tour de l’Avenir.

– “Od samego początku wiedzieliśmy, że Thymen to naprawdę utalentowany zawodnikiem z wielkim potencjałem, więc skupialiśmy się na przygotowaniu mu planu, który pozwoli łączyć ściganie na szosie, szkołę i kolarstwo przełajowe. Wyniki pokazały, że nam się udało” – mówił dyrektor SEG Racing Academy Eelco Berkhout, gdy przed rokiem stało się jasne, że Arensman będzie kontynuował karierę w Sunwebie.

W pierwszych miesiącach w World Tourze 20-latek startował w etapówkach niższej rangi oraz w ardeńskich klasykach. Jako swój ulubiony wyścig wymienia Giro d’ Italia.

To Top