Świat

Mirador de Ezaro czeka. Piekielnie stromy podjazd na trasie 13. etapu Vuelta a Espana

Mirador de Ezaro
Mirador de Ezaro / fot. wikimedia commons

Poniedziałek będzie podczas Vuelta a Espana dniem przerwy. Już we wtorek kolarze rywalizować będą na etapie jazdy indywidualnej na czas, kończącym się na piekielnie stromym Mirador de Ezaro, gdzie nachylenie dochodzi do 40%.

Pogłoski o tym, że wspinaczka pojawi się na trasie wyścigu hiszpańska prasa podawała już rok temu. Na dystansie 1,8 kilometra średnie nachylenie wynosi niemal 15%. Według oficjalnych pomiarów maksymalne – około 30, lecz w 2016 roku, kiedy zlokalizowano tam finisz 3. etapu komputery niektórych zawodników wskazywały wartość o dziesięć punktów procentowych wyższą.

źr. La Flamme Rouge

Podjazd prowadzić będzie na metę “czasówki”, a wcześniej kolarze pokonają 32 kilometry w niemal zupełnie płaskim terenie. Ciekawym jest, czy decydować się będą u stóp podjazdu na zmiany sprzętu. Organizatorzy przygotują w tym celu specjalną strefę.

Podjazd ma swój segment w serwisie Strava. Podejrzeć go można TUTAJ.

Popularne

To Top