Świat

Giro d’Italia: Mauro Vegni oczekuje ukarania EF Pro Cycling i Jumbo-Visma

Giro d'Italia
Giro d'Italia

Jak poinformowała “La Gazzetta dello Sport”, dyrektor Giro d’Italia, Mauro Vegni będzie domagać się od UCI ukarania Jumbo-Visma i EF Pro Cycling. Pierwsza z ekip wycofała się z wyścigu na bardzo wczesnym etapie rywalizacji, druga zaś w specjalnym liście do władz Unii apelowała o przerwanie i zakończenie go po dwóch tygodniach zmagań.

Tegoroczna odsłona Corsa Rosa szczęśliwie dojechała do Mediolanu mimo epidemii koronawirusa i związanych z nim obostrzeń. Nie udało się to jednak wszystkim zawodnikom. Z powodu pozytywnych wyników testów z imprezą pożegnali się m.in. Simon Yates (Mitchelton-Scott), Steven Kruijswijk (Jumbo-Visma) czy Michael Matthews (Team Sunweb), choć akurat ten ostatni po powtórzeniu badania miał wynik… ujemny.

Drużyny do kwestii bezpieczeństwa podchodziły z bardzo dużą dozą ostrożności, czego dowody mieliśmy w trakcie trwania wyścigu. Po pozytywnych wynikach u Kruijswijka i Yatesa ich zespoły zrezygnowały z dalszej jazdy. Sytuacja mocno niepokoiła także ekipę EF Pro Cycling, która w liście do UCI sugerowała przerwanie wyścigu po dwóch tygodniach, właśnie z uwagi na bezpieczeństwo kolarzy. Na wszelkie takie sugestie mocno alergicznie reagowali organizatorzy, którzy teraz… domagają się kar dla niepokornych drużyn.

Jak donosi “La Gazzetta dello Sport”, Mauro Vegni, szef wyścigu chce ukarania EF Pro Cycling oraz Jumbo-Visma przez UCI. O ile w przypadku pierwszej z ekip powód jest dość jasny (“niesubordynacja” i wspomniany list do światowych władz), tak w przypadku Jumbo-Visma sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Jak informują eksperci z “La Flamme Rouge” chodzi prawdopodobnie o to, że Holendrzy zrezygnowali z dalszego udziału w Giro bez porozumienia z organizatorem.

Nie do końca wiadomo również, jakiego rodzaju kar domaga się Vegni. Zagroził on jednak, że jeżeli Międzynarodowa Unia Kolarska nie zareaguje, zrobi to on, “czując się wolnym w kwestii zaproszeń na wyścig”. Aby było to możliwe, Giro musiałoby jednak… opuścić cykl World Tour.

Popularne

To Top