Świat

Victor Campenaerts: “Najwyżej zostanę strażakiem”

Victor Campenaerts
Victor Campenaerts / fot. RCS Sports

Victor Campenaerts (Team NTT) ma za sobą udane Giro d’Italia, podczas którego dwukrotnie kończył etapy na drugich miejscach. Były rekordzista świata w jeździe godzinnej wciąż nie ma umowy na sezon 2021 i jak przyznał, spędza mu to sen z powiek. Rozstanie z kolarstwem bierze pod uwagę na poważnie i jak mówi, chętnie zostałby… strażakiem.

Campenaerts należy do ścisłej światowej czołówki specjalistów w jeździe indywidualnej na czas, a w dorobku ma m.in. dwa złote medale mistrzostw Europy. Ze swoją obecną drużyną – Team NTT – jest związany kontraktem aż do 2022 roku i zapewne mógłby spać spokojnie gdyby nie fakt, że prawdopodobnie zostanie ona rozwiązana. Belg w rozmowie ze “Sporzą” przyznał, że nowi, potencjalni pracodawcy póki co się nie zgłaszają.

“W tej chwili nie mam żadnych konkretnych ofert, nawet na gorszych warunkach. Podczas Giro na myśl o swojej przyszłości nie mogłem spać. Moja przyszłość to obecnie bardzo stresujący temat” – mówił dodając, że być może niedzielna czasówka podczas Corsa Rosa była ostatnią w jego życiu.

28-latek zdradził, że niedawno pytał o miejsce w ekipie Alpecin-Fenix, ale spotkał się z odmową. “Nie było tam dla mnie miejsca” – wyjaśnia. Mimo, iż jest pewien swojej wartości i uważa się za czołowego zawodnika bez umowy na 2021 rok, nie wyklucza, że przyjdzie mu porzucić kolarstwo. Chciałby w takim przypadku zostać… strażakiem.

“Ta praca od zawsze mnie fascynowała. Jakiś czas temu byłem na dniu otwartym w Antwerpii i bardzo mi się podobało” – zdradził.

Przyszłość grupy NTT pozostaje zagadką, ale wiele wskazuje na to, że może ona zostać rozwiązana. Rozstanie z nią potwierdzili już Ben O’Connor (odchodzi do AG2R – Citroen) i Ryan Gibbons (UAE Team-Emirates).

Popularne

To Top