Świat

Szybki piątek – zapowiedź 4. etapu Vuelta a Espana 2020

Zazwyczaj wkraczając w weekend w wielkich tourach spodziewamy się gór, ale że tegoroczna Vuelta jest nieco nietypowa to i w piątek obejdzie się bez większych wspinaczek, a po raz pierwszy w hiszpańskim wyścigu zaprezentują się sprinterzy.

Kilka niewielkich hopek w pierwszej części etapu nie powinno w jakikolwiek sposób wpłynąć na to, że na mecie zobaczymy cały peleton. Urozmaiceniem rywalizacji w końcówce powinna być lotna premia, aczkolwiek o tym czy tam zobaczymy jakąś walkę będzie zależało od tego w jakim miejscu znajdować się będzie ucieczka.

Niezależnie od tego jak potoczą się losy na lotne premii to możemy być pewni, że na finiszu będą walczyć sprinterzy. Metę wyznaczono w Ejea de los Caballeros, a kolarze dotrą tam po pokonaniu 191 kilometrów.

Ostatnie kilometry powinny być rozgrywką pomiędzy ekipami Deceuninck-Quick Step i Bora-hansgrohe o jak najlepsze rozprowadzenie swoich sprinterów, czyli Sama Bennetta i Pascala Ackermanna. Szyki tej dwójce będzie chciał pokrzyżować Jasper Philipsen (UAE Team Emirates), ale stawiam, że Holender mimo wszystko przegra z wyżej wymienioną dwójką.

W walce o czołowe miejsca liczyć się powinien także Jakub Mareczko (CCC). Włoski sprinter odblokował się podczas wyścigu na Węgrzech i liczę, że także w nieco mocniejszej stawce będzie w stanie powalczyć o czołowe lokaty. Również wysoko powinni być Matteo Moschetti (Trek-Segafredo) i Lorrenzo Manzin (Total Direct Energie).

To Top