Świat

Mitchelton-Scott rozważa rezygnację ze startu w Vuelta a Espana

Mitchelton - Scott
Mitchelton - Scott

Ekipa Mitchelton-Scott, która we wtorek wycofała się z udziału w Giro d’Italia, poważnie rozważa rezygnację ze startu w zbliżającym się wielkimi krokami Vuelta a Espana. Powodem jest rzecz jasna koronawirus i gwałtownie rosnąca liczba zachorowań w Hiszpanii.

Przypomnijmy: z powodu pozytywnego wyniku na obecność wirusa z Corsa Rosa wycofać musiał się po siódmym etapie Simon Yates. W trakcie dnia przerwy, kiedy obowiązkowe badania przechodziły wszystkie drużyny i ich sztaby, wykryto w ekipie kolejne przypadki – tym razem u obsługi.

Biorąc to pod uwagę, Mitchelton-Scott podjął decyzję o wycofaniu z rywalizacji całej drużyny, tłumacząc to względami bezpieczeństwa i społeczną odpowiedzialnością wobec rywali z peletonu. Okazuje się jednak, że na tym nie koniec i formacji z Australii być może nie będziemy oglądać także w trakcie Vuelty.

“Nie podejmiemy tej decyzji dziś ani jutro, ale z pewnością czeka nas otwarta dyskusja na temat tego, jakie kroki podjąć, bo liczba zakażeń w Hiszpanii szybko rośnie” – mówił szef grupy, Brent Copeland cytowany przez “Cyclingnews”. Jak dodał, ewentualna rezygnacja z udziału mogłaby zapobiec sytuacji, jaka spotkała drużynę w trakcie Giro.

Decyzja, jaką podejmie Mitchelton-Scott jest o tyle istotna, że jako ekipa World Team start w Vuelcie jest dla niej obligatoryjny, a za uchylenie się od tego obowiązku grozi kara finansowa. Paradoksalnie jej zapłacenie może być jednak mniej dotkliwe, niż wycofanie się z wyścigu w jego trakcie.

To Top