Świat

Mistrzostwa świata w kolarstwie górskim. Dla kogo tęczowa koszulka?

Pauline Ferrand-Prevot
Pauline Ferrand-Prevot / fot. Canyon//SRAM

Mistrzostwa świata w kolarstwie górskim wkraczają w decydującą fazę. W sobotę odbędą się wyścigi elity kobiet i mężczyzn.

Zmiany spowodowane pandemią koronawirusa sprawiły, że wszystkie najważniejsze imprezy – podwójna edycja Puchar Świata oraz mistrzostwa globu i Europy – odbywają się w ciągu zaledwie kilku tygodni. Jeśli więc ktoś trafi z formą i zdoła ją utrzymać przez ten czas, ma szansę na zgarnięcie pełnej puli. Każdy, nawet najdrobniejszy problem może jednak sprawić, że cały sezon zostanie spisany na straty. Kto w przededniu najważniejszego wyścigu w tym roku wydaje się najmocniejszy?

Wśród pań świetne wrażenie w ubiegłym tygodniu robiły Francuzki – Pauline Ferrand-Prevot i Loana Lecomte udanie zaprezentowały się przed tygodniem w Nowym Mieście na Morawach, a młodsza z Trójkolorowych z dobrej strony pokazała się też w środowym wyścigu sztafet. W sobotę pojedzie ona w wyścigu U23.

W Czechach tej dwójce deptała po piętach Anne Terpstra, która w obu wyścigach XCO stanęła na podium. O lokaty w czołówce mogą postarać się również Evie Richards, Sina Frei, Lena Gerault i Rebecca McConnell.

Tradycyjnie na dobry rezultat liczy też Maja Włoszczowska. – “Warunki sprawiają, że wyścig będzie nieprzewidywalny. Mi bardzo podobał się trening w błocie i na zdradliwych zjazdach, choć nie uniknęłam upadku. Wierzę jednak, że to było potrzebne i dzięki temu pojadę jutro nieco ostrożniej” – komentowała w piątek rano Polka.  W reprezentacji kraju na wyścig elity kobiet znalazły się też Katarzyna Solus-Miśkowicz, Aleksandra Podgórska i Gabriela Wojtyła.

Szkoda, że z powodów zdrowotnych zabraknie Austriaczki Laury Stigger, która w Nowym Mieście pokazała, że już w pierwszym roku w elicie mogłaby zawalczyć o medal. Nie wystartuje także Annika Langvad – w piątek doświadczona zawodniczka ogłosiła decyzję o zakończeniu kariery, a z mistrzostw wycofała się z powodu problemów żołądkowych.


Podobne kłopoty miała ostatnio Kate Courtney, która wydawała się być w nie najlepszej dyspozycji. Mistrzyni świata sprzed dwóch lat, przed tygodniem praktycznie nie włączyła się do walki o najwyższe lokaty, a w niedzielę była dopiero 36. Deklaruje jednak, że wraca do dyspozycji. – Szybko się regeneruję i skupiam się na odzyskaniu energii po walce z problemami żołądkowymi – komentowała kilka dni temu.

Wśród panów zadanie wydaje się być jasne – zdetronizować Nino Schurtera. Szwajcar wygrał pięć ostatnich edycji, a łącznie ma na swoim koncie osiem tytułów. W Czechach jednak ani nie zachwycał, ani nie miał szczęścia. Nadal jest jednak bardzo mocny i trzeba umieścić go w ścisłym gronie faworytów do medalu. Tyle tylko, że w tym roku rywalizacja wśród panów wydaje się być bardzo wyrównana, co pokazał np. ostatni Puchar Świata w Nowym Mieście, gdy w czołowej grupie na metę wjechało aż siedmiu zawodników.

Najpoważniejszym kandydatem do zdetronizowania Schurtera wydaje się być Henrique Avancini, który w niedzielę dopiął swego i po raz pierwszy wygrał w Pucharze Świata. Dobrą formę przez cały tydzień pokazywał też Holender Milan Vader, a do tego dochodzi liczne grono Francuzów: Victor Koretzky, Jordan Sarrou, Stephane Tempier i Maxime Marotte. Dobrze jeździ ostatnio także Alan Hatherly, a zaskoczyć może znów Simon Andreassen, który dość niespodziewanie wygrał pierwszy z Pucharów Świata w Nowym Mieście

Polskę reprezentować będą Bartłomiej Wawak, Filip Helta i Krzysztof Łukasik. – “Niestety tegoroczna trasa mistrzostw świata nie przypomina miejsca, w którym można się pościgać. Praktycznie jest to jedno wielkie bagno z jedną linią przekazu, łącznie jest może 300 metrów do wyprzedzania… Raczej zapowiada się więcej taplania w błocie niż ścigania. Szkoda, bo nie będzie to pokaz umiejętności, a bardziej komu się uda, a kto ugrzęźnie” – skomentował po pierwszych dniach w Austrii Bartłomiej Wawak.

Zanim odbędą się zmagania elity czeka nas rywalizacja U23 – panowie pojadą w piątek o godz. 15:00, zaś panie w sobotę o 10:00. Tego samego dnia rywalizować będzie elita – kobiety od 12:15, zaś mężczyźni od 14:45. Transmisja z tych dwóch wyścigów na redbull.tv.

To Top