Świat

Thomas De Gendt: “Mógł wygrać każdy, tylko nie Einer Rubio”

Thomas De Gendt
Thomas De Gendt / fot. Lotto Soudal

Thomas De Gendt (Lotto Soudal) podczas piątego etapu Giro d’Italia szukał swojej szansy na odniesienie zwycięstwa etapowego. Za jego śmiałym atakiem podążał jak cień Einer Rubio (Movistar), a jego styl jazdy bardzo się Belgowi nie spodobał. “Pomyślałem: może wygrać każdy, ale nie on” – mówił, cytowany przez “Sporzę”.

De Gendt u stóp najdłuższego podjazdu dnia, około 30 kilometrów przed finiszem zaatakował z peletonu, licząc na dogonienie będącej wtedy jakieś dwie minuty przed grupą ucieczki. Niczym cień podążył za nim kolarz Movistaru, który w trakcie całej pogoni nie dał mu ani jednej zmiany.

Kiedy 33-latek zdołał odrobić stratę i wraz ze swoim “ogonem” dojechał do czoła, Rubio nadal nie chciał pracować. Mało tego – po chwili zaatakował z odjazdu. “Kiedy goniłem czołówkę rozumiałem, że nie chce pomagać, bo z przodu jechał jego kolega z drużyny, Hector Carretero. Kiedy jednak dojechaliśmy do kolarzy z przodu a on dalej odmawiał wyjścia na czoło, a po chwili zaatakował, pomyślałem: może wygrać każdy, ale nie on” – mówił De Gendt, cytowany przez “Sporzę”.

“Kiedy zaatakował Filippo Ganna wolałem, żeby to on wygrał. Usiadłem Rubio na kole, by ten nie zmniejszał dystansu” – dodał.

Etap wygrał ostatecznie Ganna, a Rubio nie tylko nie zdołał wytrwać na czele, ale zakończył etap ze stratą prawie czterech minut do triumfatora.

To Top