Świat

Giro d’Italia: EF Pro Cycling i stroje jak z demobilu

EF Pro Cycling
EF Pro Cycling / fot. RCS Sports

Drużyna EF Pro Cycling wystartuje w tegorocznej edycji Giro d’Italia w zupełnie nowych strojach. Powstały one przy współpracy marki Rapha ze streetwearowym Palace i wyglądają… ciekawie.

Ekipa Jonathana Vaughtersa jest dość specyficzna. Pełno w niej kolarzy o względnie swobodnym podejściu do uprawiania sportu (występy na szosie łączą oni m.in. z rajdami po szutrach), a i charakterystycznych postaci w niej nie brakuje. Przykład? Mitch Docker i jego fryzura a’la “czeski piłkarz” czy Lachlan Morton i jego fikuśny wąs.

Bardzo charakterystyczne były też stroje, jakie formacja przygotowała na sezon 2020. Wściekle różowe, z efektownym gradientem mogły się podobać. Tyle, że podczas Giro d’Italia trudno byłoby odnaleźć (i odróżnić) wśród nich koszulkę lidera wyścigu, w bardzo podobnych barwach. EF Pro Cycling postanowiło więc zmienić barwy. Ale w charakterystycznym dla siebie stylu – nie mogło zrobić tego “byle jak”.

Podczas czwartkowej prezentacji drużyn biorących udział w Corsa Rosa zawodnicy amerykańskiej grupy pojawili się na scenie w strojach, które wyglądają jak zaprojektowane z jednym zamysłem – tak, by były możliwie jak najbrzydsze. Jak się okazuje, są one efektem współpracy firmy Rapha ze streetwearową marką Palace. Widoczny na centralnym miejscu kaczor to znak szczególny tego brandu.

Jak tłumaczą twórcy, projekt powstał w inspiracji modą, panującą wśród skateboarderów w latach 90. ubiegłego wieku.

Popularne

To Top