Świat

Tour de France: Popis w wykonaniu Miguela Angela Lopeza

Miguel Angel Lopez
Miguel Angel Lopez / fot. Astana

Miguel Angel Lopez (Astana Pro Team) wygrał 17. etap Tour de France z metą na Col de La Loze. Koszulkę lidera utrzymał Primoż Roglić (Team Jumbo-Visma).

Nim peleton wyruszył do rywalizacji na środowym etapie, świat kolarski zelektryzowała wieść o wycofaniu z rywalizacji ubiegłorocznego zwycięzcy, Egana Bernala. Ekipa Ineos Grenadiers za pośrednictwem biura prasowego przekonywała, że podjęła taką decyzję z uwagi na dobro zawodnika, który i tak stracił już szanse na triumf w “generalce”.

Odcinek zapowiadał się pasjonująco, gdyż na jego trasie pojawiły się dwie premie “poza kategorią”, w tym jedna – na mecie, wspomnianym Col de La Loze. Wszystkie znaki na niebie i ziemi zwiastowały bój o zwycięstwo etapowe faworytów do końcowego triumfu.

Zdjęcie
Źródło: La FlamneRouge

Już od samego startu kolarze próbowali zawiązać ucieczkę – ostatecznie odjechał Lennard Kämna (Team Sunweb), Julian Alaphilippe (Deceuninck Quick-Step), Richard Carapaz (Team Ineos), Gorka Izagirre (Astana Pro Team) i Dan Martin (Israel Start-Up Nation). Na lotnej premii najlepszy okazał się Alaphilippe, zaś górską wygrał Caparaz.

Mocne tempo spowodowało odczepienie Kamny oraz Martina. Podjazd pod Col de la Loz rozpoczęła trójka kolarzy – Carapaz, Alaphilippe oraz Izagirre. W peletonie tempo nadawała drużyna Bahrain-McLaren. Pierwszym owocem jej pracy było oderwanie Nairo Quintany.

Z ucieczki jako pierwszy został Alaphilippe, przewaga prowadzącej dwójki szybko spadała. Na kilka kilometrów przed metą mocniej ruszył Carapaz, zyskując kilka sekund nad główną grupą. Na cztery kilometry przed metą tempa czołówki nie wytrzymał Mikel Landa (Bahrain-McLaren), a chwilę później swoich sił atakiem spróbował Miguel Angel Lopez (Astana Pro Team). Gdy grupka liderów doskoczyła do koła kolarza Astany, mocniej ruszył Sepp Kuss (Team Jumbo-Visma), a zaraz za nim ponownie Lopez.

Kolumbijczyk narzucił mocne tempo, zyskując przewagę nad duetem Pogacar-Roglić. Na metę wjechał z bezpieczną przewagą nad Rogliciem, który umocnił się na czele klasyfikacji generalnej, dokładając sekundy trzeciemu Pogacarowi.

Popularne

To Top