Świat

Ostatnia górska ucieczka – zapowiedź 18. etapu Tour de France 2020

Julian Alaphilippe
Julian Alaphilippe / Photo by Bas Czerwinski/Getty Images / Deceuninck - Quick Step

Mimo tego, że to środowy etap nosił miano królewskiego to wcale nie oznacza to, że w czwartek będzie łatwiej. Na peleton czeka ostatni górski etap ze startu wspólnego i ponad 4000 metrów przewyższenia.

Już od początku powinno być interesująco, bo na 13 kilometrze umiejscowiono lotną premię i swojej szansy będzie próbował Peter Sagan, który wciąż sporo traci do Sama Bennetta w walce o zieloną koszulkę, ale Słowak szuka każdej okazji, by aż do sprintu na Polach Elizejskich być w grze o koszulkę punktową.

Potem jednak do słowa powinni dojść górale, bo miejsc do pokazania swoich umiejętności brakować nie będzie. Zabawa rozpocznie się od wspinaczki pod malowniczą przełęcz Cormet de Roseland (19,3km 6%) i w trakcie podjazdu powinna nam się wyklarować ucieczka dnia. Następnie po zjeździe będzie nieco łatwiej, bo na zawodników będzie czekać premia 3. kategorii, ale trudności będą stopniowo rosnąć. Kolejne podjazdy to już 2. i 1. kategoria, a ‘wisienką na torcie’ osiemnastego etapu będzie wspinaczka na Montée du plateau des Glières. Ostatnia tego dnia górska premia jest poza kategorią i na 6 kilometrach droga będzie wznosić się średnio ponad 11%, a na dokładkę do pokonania będzie odcinek szutrowy. Po zjeździe z tej góry będzie jeszcze jeden niepremiowany podjazd, a następnie już tylko 10 kilometrów do mety.

To ostatni etap mogący namieszać w klasyfikacji najlepszych górali, a czołowa trójka jest taka sama jak w klasyfikacji generalnej. Punktów do zdobycia jest sporo więc w odjeździe powinniśmy oglądać Francuzów – Benoita Cosnefroya, Pierre’a Rollanda i Nansa Petersa.

Nie zdziwimy się, jeśli w akcji znajdą się Michał Kwiatkowski i Richard Carapaz. Wydaje się, że to jedyni dwaj zawodnicy mogący uratować w jakikolwiek sposób wyścig dla ekipy Ineos i nawet jeśli podjazdy będą zbyt wymagające dla Polaka to “Kwiato” powinien być mocnym wsparciem dla triumfatora ubiegłorocznego Giro d’Italia, bo będzie on miał szansę i na zwycięstwo etapowe oraz na koszulkę najlepszego górala.

Spodziewam się, że z przodu będą także Nairo Quintana (no bo przecież nie po to zmieniał ekipę, by kończyć wyścig za plecami Warrena Barguila) oraz Marc Hirshi i Julian Alaphilippe, zwłaszcza, że konfiguracja ostatnich 30 kilometrów etapu powinna im sprzyjać.

Wśród zawodników z czołówki klasyfikacji generalnej atakować powinni Richie Porte, Adam Yates, Rigo Uran oraz Mikel Landa, bo po królewskim etapie z metą na Col de la Loze ich szanse na podium znacząco zmalały, a nie sądzę by całość swoich nadziei pokładali w czasówce na La Planche des Belles Filles.

Popularne

To Top