Świat

Trofeo Matteotti: Conti na solo

Foto: EPA

Valerio Conti (UAE-Team Emirates) po samotnym ataku w końcówce wyscigu wygrał włoski klasyk Trofeo Matteotti (kat. 1.1).

Mający bardzo długą historię wyścig zazwyczaj pada łupem dynamicznych zawodników, którzy potrafią przejechać pagórkowatą rundę w okolicach Pescary, a dodatkowo – skutecznie finiszować z niewielkiej grupy. Ostatnim zwycięzcą był Matteo Trentin (CCC Team), który tym razem jednak nie stanął do rywalizacji, gdyż bierze udział w odbywającym się równolegle Tour de France.

Łącznie kolarze do przejechania mieli 13 okrążeń liczącej 15 kilometrów rundy, co składało się na 195 kilometrów łącznego dystansu. Obsada była dość przeciętna, a za zdecydowanego faworyta uchodził Dylan Teuns (Bahrain-McLaren).

Główną ucieczkę dnia utworzyli William Munoz (Kolumbia Tierra de Atletas), Viesturs Luksevics (Amore & Vita Prodir), Valter Ghigino (D’Amico UM Tools) i Giulio Masotto (Colpack Ballan), ale mimo tego, że ich przewaga sięgała blisko pięciu minut to 50 kilometrów przed metą ich akcja została już skasowana.

Kolejne okrążenia obfitowały w ataki, a w najgroźniejszym z nich jechali Nicola Conci (Trek-Segafredo), Lorenzo Rota (Vini Zabu), Mauro Finetto (Nippo Delko), Jan Bakelants (Wanty), Simone Velasco (Gazprom) oraz Valerio Conti (UAE Team Emirates). Ich przewaga wynosiła kilkanaście sekund i gdy wydawało się, że 5 kilometrów przed metą doszedł ich peleton to o zwycięstwie zdecyduje sprint z grupy. Inny plan miał Valerio Conti, który ponownie zaatakował i nie dał się doścignąć już do samej ‘kreski’.

Popularne

To Top