Świat

Tour de Pologne: koszmarna kraksa na finiszu

Dylan Groenewegen (Jumbo-Visma) jako pierwszy przeciął linię mety pierwszego etapu tegorocznej edycji Tour de Pologne. Na ostatnich metrach miała miejsce koszmarna kraksa, w której ucierpiał Fabio Jakobsen (Deceuninck – Quick Step).

Zmagania nad Wisłą otwierał liczący 195 kilometrów etap ze Stadionu Śląskiego w Chorzowie do Katowic. Po starcie kolarze ruszyli na północ, a następnie – wschód przez Piekary Śląskie i Ogrodzieniec (premie lotne). W drugiej z wymienionych miejscowości zawrócili w stronę mety, przed walką na finałowej rundzie zaliczając jeszcze premię specjalną w Sosnowcu i lotny finisz w Siemianowicach Śląskich.

Na samej rundzie w Katowicach ulokowane były z kolei dwie premie górskie IV kategorii. Ostatnie metry to sprint lekko w dół, po Alei Korfantego.

W ucieczce dnia znaleźli się: Kamil Małecki (CCC Team), Maciej Paterski (Reprezentacja Polski), Sam Brand (Novo Nordisk) i Julius van den Berg (EF Pro Cycling). Peleton pozwolił im odjechać na ponad cztery minuty. Punkty na lotnych premiach inkasowa “Patera” i wszystko przebiegało według dobrze znanego scenariusza.

Czwórka wjechała razem na rundę w Katowicach, mając jednak 30 kilometrów przed metą zaledwie 50 sekund przewagi. Nieco ponad dziesięć kilometrów dalej zostali dogonieni, inkasując jednak wcześniej ostatnią z premii (drugą górską, która padła łupem Van den Berga, pierwszą wygrał Małecki).

Końcówka upłynęła pod znakiem kraks, które przytrafiały się na 7 i 5 kilometrów przed metą. Sytuację chciał wykorzystać Team Ineos, mocno naciągając peleton, lecz “odsiać” czołowych sprinterów się nie udało. 2,5 kilometra od finiszu na czoło wysforowała się ekipa BORA-hansgrohe, o pozycję aktywnie walczyli też kolarze Jumbo-Visma.

Finałowy sprint zakończył się potężną kraksą. Linię mety jako pierwszy przeciął Dylan Groenewegen (Jumbo-Visma), lecz ten fakt nie był specjalnie istotny wobec koszmarnego wypadku, w którym najmocniej ucierpiał Fabio Jakobsen (Deceuninck – Quick Step).

Popularne

To Top