Bez kategorii

Gran Trittico Lombardo: Gorka Izagirre zwycięzcą, Michał Kwiatkowski w czołówce

Gorka Izagirre (Astana) wygrał Gran Trittico Lombardo (ProSeries). Michał Kwiatkowski zameldował się w czołówce, zajmując czwarte miejsce.

Impreza, będąca próbą połączenia trzech znanych klasyków: Coppa Agostoni, Coppa Bernocchi i Tre Valli Varesine stała się dla wielu zawodników ważnym punktem przygotowań do imprez docelowych, przede wszystkim – pierwszym, poważniejszym przetarciem przed Tour de France. Na liście startowej klasyku znaleźli się zarówno specjaliści od klasyków (jak Greg Van Avermaet czy Michał Kwiatkowski), jak i górale, na czele z Vincenzo Nibalim.

Trasa wyścigu liczyła niemal 200 kilometrów i zdawała się sprzyjać przede wszystkim wytrzymałym klasykowcom, pokroju wspomnianego “Kwiato”. Ważny był jednak także dobry finisz, więc lista faworytów była stosunkowo długa.

źr. La Flamme Rouge

W ucieczce dnia znalazło się pięciu zawodników: Oscar Riesebeek (Alpecin-Fenix), Anton Kuzmin (Gazprom Rusvelo), Raffaele Radice (Sangemini-Trevigiani Mg.Kvis), Quinten Hermans (Circus-Wanty Gobert) i Davide Baldaccini (Colpack Ballan). Peleton pozwolił im na wiele – przewaga wynosiła w pewnym momencie niemal dziesięć minut. 75 kilometrów przed metą, przy wjeździe na kończące zmagania rundy zapas wciąż wynosił ponad sześć i pół minuty.

Rywalizacja toczyła się w trudnych, deszczowych warunkach. Przed startem finałowego okrążenia uciekinierzy zostali dogonieni, a na czoło wysforowała się grupa z m.in.Kwiatkowskim, Van Avermaetem, Alessandro De Marchim (CCC Team) i Gorką Izagirre (Astana). Ten ostatni zdecydował się na atak “na solo” 7 kilometrów od mety, zyskując kilka sekund przewagi. Po dwóch kolejnych kilometrach wynosiła ona już 30 sekund i wiele wskazywało na to, że Hiszpana nie uda się dogonić.

Odbiór ostatnich kilometrów utrudniało przerwanie sygnału telewizyjnego, ale na metę samotnie wjechał kolarz Astany. Sprint po drugie miejsce wygrał Alex Aranburu (Astana), a podium uzupełnił Greg Van Avermaet. Czwarte miejsce zajął Michał Kwiatkowski.

To Top