Świat

Strade Bianche: Van Aert wreszcie zwycięża na Piazza del Campo!

Wout van Aert

Belg w niesamowitym stylu wygrał zaliczany do cyklu World Tour wyścig Strade Bianche. Zawodnik Jumbo-Visma po dwukrotnym zajęciu trzeciego miejsca wreszcie sięgnął po triumf na mecie w Sienie.

Długo wyczekiwany powrót do rywalizacji na najwyższym szczeblu stał się wreszcie faktem. Czołowi zawodnicy świata spotkali się we Włoszech, by na dobrze znanej trasie wokół Sieny walczyć o triumf w imprezie, określanej już niekiedy mianem “szóstego monumentu”. Lista faworytów do tego sukcesu była długa, a otwierał ją Matheiu van der Poel (Alpecin-Fenix), któremu plany pokrzyżować planowali m.in. Julian Alaphilippe (Deceuninck – Quick Step), Wout van Aert (Jumbo-Visma) czy Michał Kwiatkowski.

Zawodnicy do przejechania mieli 184 kilometry. Po starcie z Cytadeli w Sienie ruszyli na południe, zataczając wielkie koło wokół miasta i finiszując na ikonicznym Piazza del Campo.

źr. La Flamme Rouge

Niedługo po starcie do ucieczki rzucili się: Nicola Bagioli, Simone Pellaud (Androni Giocattoli-Sidermec), Quentin Pacher (B&B Hotels-Vital Concept), Iuri Filosi (Bardiani-CSF-Faizanè), Corné Van Kessel (Circus-Wanty Gobert) i Benjamin Declercq (Arkéa-Samsic). Przewaga grupki wynosiła 160 kilometrów przed metą 2:20. Z czasem na czele pozostał jednak tylko Pellaud, który głównej grupie opierał się stosunkowo długo – aż do 80 kilometrów przed finiszem, kiedy to dopędzony został przez Boba Jungelsa (Deceuninck – Quick Step), Marcusa Burghardta (BORA-hansgrohe) i Lawsona Craddocka (EF Pro Cycling).

Także i ta grupka nie wytrwała na czele długo i jasnym było, że o triumf walczyć będą główni faworyci. 35 kilometrów przed metą na czele jechała szóstka: Greg Van Avermaet (CCC Team), Davide Formolo (UAE Team-Emirates), Maximilian Schachmann (BORA-hansgrohe), Jakob Fuglsang (Astana), Alberto Bettiol (EF Pro Cycling) i Wout Van Aert (Jumbo-Visma). Kolejna grupa traciła około 90 sekund. Michał Kwiatkowski (Team Ineos) jechał jednak dopiero w tej trzeciej, jeszcze dalej z tyłu.

W finałowej rozgrywce kolejni zawodnicy nie wytrzymywali trudów ścigania się w kurzu i upale. Jako pierwszy z czołówki odpadł Greg van Avermaet, a potem kolejno Fuglsang i wyglądający na wyjątkowo mocnego Bettiol. Najważniejszy atak dnia przeprowadził jednak Wout van Aert i zostawił za plecami Formolo oraz Schachmanna, którzy nie zdołali już dogonić Belga, który tym samym odniósł największy triumf w swojej karierze. Walkę o drugie miejsce wygrał Formolo, który na ostatniej prostej przegonił zawodnika Bora-hansgrohe.

Michał Kwiatkowski zajął 12. miejsce ze stratą nieco ponad 10 minut do zwycięzcy.

Popularne

To Top