Świat

Rafał Majka: “Pokonywanie przeszkód czyni nas silniejszymi”

Rafał Majka

Rafał Majka (BORA-hansgrohe) nie był w stanie włączyć się do walki o miejsce w czołówce pierwszego górskiego etapu Vuelta a Burgos. Polak ukończył rywalizację na 43. pozycji, tracąc do zwycięzcy – Remco Evenepoela ponad sześć minut. “Walczyłem ze sobą” – podsumował swój występ “Zgred”.

Kolarz z Zegartowic na wymagającym, finałowym podjeździe na Picon Blanco dość szybko odpadł od grupy faworytów i wjechał na metę w niewielkiej grupce razem z m.in. Damiano Caruso (Bahrain-McLaren) oraz Juanem Felipe Osorio (Burgos-BH).

“Pierwsza górska końcówka po restarcie sezonu nie wypadła najlepiej. Główna grupa odjechała, a ja walczyłem sam ze sobą” – napisał Majka na swoim facebookowym profilu. “Czasami musisz zmierzyć się z taką sytuacją, żeby w kolejnych startach zrobić krok do przodu” – dodał.

W piątek walkę podczas Vuelta a Burgos stoczą najprawdopodobniej sprinterzy. Druga szansa dla “górali” czekać będzie w sobotę.

Pierwsza górska końcówka po restarcie sezonu nie wypadła najlepiej. Główna grupa odjechała, a ja walczyłem sam ze sobą…

Opublikowany przez Rafała Majkę Piątek, 31 lipca 2020

Popularne

To Top