Polska

Tour de Pologne z ograniczonym udziałem publiczności. “Będzie inaczej, ale równie ciekawie”

Tour de Pologne

Tegoroczna edycja Tour de Pologne odbywać się będzie przy mocno ograniczonym udziale publiczności. “Nie będzie miasteczek kibiców, podpisywania list startowych, dekoracji z hostessami, trybun ani żadnego show, które towarzyszy wyścigowi” – poinformował Czesław Lang.

Najważniejszy wyścig w naszym kraju miał się pierwotnie odbyć w lipcu, pokrywając się terminem z Tour de France. Epidemia koronawirusa spowodowała jednak przetasowania w kalendarzu, w efekcie których polska etapówka “wylądowała” na początku sierpnia. To bardzo korzystny termin – jest pierwszym wyścigiem etapowym World Touru po wznowieniu rywalizacji, a jednocześnie – znakomitą formą przygotowań do “Wielkiej Pętli”, ostatecznie odbywającej się w dniach 29 sierpnia – 20 września.

Tour de Pologne został skrócony z siedmiu do pięciu etapów, których dokładny przebieg poznamy 1 lipca o 22:15. Obok zmian w pierwotnie planowanej trasie, wyścig znacząco różnić się będzie od tego, do czego zdążyliśmy się przyzwyczaić w kwestii kibicowskiej otoczki. Tę, z uwagi na koronawirusa i wciąż istniejące obostrzenia czekają wielkie cięcia.

“Będzie to impreza bez publiczności na startach i metach. Nie będzie miasteczek kibiców, podpisywania list startowych, dekoracji z hostessami, trybun ani żadnego show, które towarzyszy wyścigowi” – poinformował w rozmowie z “Onetem” Czesław Lang dodając, że będzie “inaczej, ale równie ciekawie”. Naturalnie, będzie możliwe oglądanie zmagań przy trasie, jednak organizatorzy apelować będą o zachowywanie bezpiecznego dystansu.

Reżim sanitarny zostanie zachowany także wśród ekip. Jak przekazał szef Lang Teamu, poszczególne zespoły oddzielone będą od pozostałych i mieszkać będą w osobnych hotelach. Każda ekipa będzie też mieć do dyspozycji odizolowaną salę, w której spożywać będzie posiłki.

(fot. Szymon Gruchalski / Tour de Pologne)

To Top