Świat

Gianni Moscon celuje w klasyki

Gianni Moscon
Gianni Moscon / fot. Team Ineos

Gianni Moscon poinformował, że w sezonie 2020 nie zobaczymy go w akcji podczas żadnego z Grand Tourów. Niepokorny Włoch chce się w stu procentach skupić na wyścigach klasycznych. Jego cele pokrywać się więc będą przynajmniej częściowo z ambicjami Michała Kwiatkowskiego.

26-letni zawodnik, który w swojej karierze zdążył już m.in. stanąć na podium Il Lombardia (2017) czy otrzeć się o medal mistrzostw świata (4. miejsce w 2018) słynie z tego, że lubi pakować się w tarapaty. Przykład temu dał chociażby na początku tego roku, w trakcie Kuurne-Bruksela-Kuurne, kiedy to… rzucił rowerem w jednego z rywali, za co został później zdyskwalifikowany.

Wraz z końcem sezonu 2020 wygasa kontrakt Moscona z Team Ineos, więc Włoch należeć będzie do tych, którzy w ciągu ostatnich miesięcy roku będą musieli dać z siebie absolutnie wszystko. Włoch uznał, że droga do sukcesu w jego przypadku wieść będzie przez wyścigi klasyczne i to właśnie im w stu procentach podporządkuje swój kalendarz startów.

“Moim wielkim celem będą październikowe imprezy, których terminy kolidują z Giro d’Italia. Jeżeli zaś chodzi o Tour de France – zakończy się on niedługo przed tym, jak najważniejsze dla mnie starty dopiero będą się rozkręcać. Ci, którzy znajdą się w składzie drużyny na ten wyścig nie będą w stanie temu podołać” – przewiduje w rozmowie z “Spaziociclismo”, dając tym samym do zrozumienia, że nie zaliczy w 2020 roku żadnego z Grand Tourów.

Co ciekawe, cele Moscona w dużej mierze pokrywają się z tymi, jakie wyznaczył sobie Michał Kwiatkowski. Polak, jego kompan z ekipy wystartuje jednak wcześniej w Tour de France.

To Top