Świat

Christopher Froome: “Dobrze, że Mathieu van der Poel skupia się póki co na MTB”

Christopher Froome
Christopher Froome / fot. Team Ineos

Christopher Froome (Team Ineos) pozostaje pod gigantycznym wrażeniem wyczynów Mathieu van der Poela (Alpecin-Fenix). Brytyjczyk nie ukrywa, że wyczyny jego i innych kolarzy “młodej fali” są dla niego motywacją, by dawać z siebie jeszcze więcej.

35-letni Froome przygotowuje się do Tour de France, podczas którego spróbuje powalczyć o swój piąty triumf w wyścigu. To, czy po skomplikowanej kontuzji będzie w stanie włączyć się do walki o pierwsze miejsce pozostaje zagadką, podobnie jak to, czy pozwoli mu na to dość słuszny już wiek. Sam kolarz Ineos nie ukrywa, iż wyczyny młodego pokolenia kolarzy, którzy coraz śmielej naciskają na “stare wygi” niezwykle mu imponują.

“To ogromny impuls do tego, by dawać z siebie jeszcze więcej. Tacy kolarze jak Tadej Pogacar czy Remco Evenepoel sprawiają, że jazda wciąż jest dla nas wyzwaniem. Poprzeczka się podnosi, a zawodnicy pokroju mnie czy Toma Dumoulina będą musieli się z tym pogodzić” – stwierdził urodzony w Nairobi zawodnik.

W gronie tych, których Froome się obawia jest też… Mathieu van der Poel. Wielokrotny mistrz świata w przełajach w sezonie 2019 należał do największych gwiazd kampanii północnych klasyków i choć jego jazda w górach wciąż pozostawia sporo do życzenia, 35-latek jest zdania, iż w przyszłości może być naprawdę groźny.

“To bardzo wszechstronny zawodnik, na którego musimy zwracać uwagę. Być może to dobrze, że do czasu igrzysk w Tokio skupia się na MTB, gdyż nie będę go spotykać na wyścigach zbyt często” – ocenił.

Sam Van der Poel dość sceptycznie ocenia swoje szanse na to, by kiedykolwiek liczyć się w walce o klasyfikację generalną któregoś z Grand Tourów. Jednocześnie, jego ojciec Adrie marzy o tym, by 25-latek poprawił jazdę na czas i wywalczył w tej specjalności mistrzostwo świata. Gdyby udało mu się aż tak doszlifować “czasówki”, mógłby stać się liczącym się graczem.

(fot. Team Ineos)

To Top