Świat

Michał Kwiatkowski wróci do rywalizacji 1 sierpnia

Michał Kwiatkowski
Michał Kwiatkowski / fot. Michał Kapusta

Michał Kwiatkowski (Team Ineos) poinformował, że rywalizację w sezonie 2020 wznowi 1 sierpnia, stając na starcie Strade Bianche – imprezy, którą w przeszłości wygrywał już dwukrotnie. Pod znakiem zapytania stoi z kolei jego udział w Tour de Pologne.

“Kwiato” na szosach Toskanii po raz pierwszy błysnął w 2014 roku, pokonując w końcówce w efektowny sposób Petera Sagana. Trzy lata później, w odbywającym się w trudnych, deszczowych warunkach wyścigu ponownie był najlepszy, tym razem “odczepiając” rywali już kilkanaście kilometrów przed finiszem.

Trzeci triumf, poza wyrównaniem rekordu Fabiana Cancellary wiązałby się z miłym bonusem – nazwaniem jednego z szutrowych sektorów wyścigu nazwiskiem Kwiatkowskiego. Nic zatem dziwnego, że Polak postanowił stanąć na starcie tegorocznej edycji imprezy, która dodatkowo będzie dla niego pierwszym występem po wznowieniu sezonu.

“Zacznę już 1 sierpnia od Strade Bianche. Wygrałem już dwa razy ten wyścig, bardzo go lubię. Moim marzeniem jest zwyciężyć po raz trzeci i wyrównać rekord Fabiana Cancellary. W marcu zdarzał się deszcz, błoto, nawet śnieg. Teraz pewnie będziemy się ścigać po tych szutrowych drogach w kurzu” – mówił 30-latek w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Jednocześnie, Kwiatkowski nie jest pewien czy uda mu się wystartować w rozpoczynającym się zaledwie kilka dni później Tour de Pologne. Wszystko ze względu na fakt, że wyścig Czesława Langa koliduje terminem z monumentem Mediolan – San Remo (8 sierpnia), będącym dla mistrza świata z Ponferrady ważnym celem.

“Nie mogę być jednocześnie w dwóch miejscach. Na razie nie wiadomo, czy termin włoskiego klasyka się utrzyma, bo organizatorzy chcą go przenieść na 22 sierpnia i naciskają w tej sprawie. Jeśli zostanie przeniesiony, to możliwe, że przyjadę do Polski” – zadeklarował.

Pytany o kolejne pozycje w swoim kalendarzu startowym, Kwiatkowski potwierdził m.in. udział w tegorocznej edycji Tour de France oraz “wszystkich ważniejszych klasykach”. “Wielka Pętla” będzie przy tym niemal na pewno jedynym jego Grand Tourem w tym sezonie.

(fot. Michał Kapusta)

To Top