Świat

Kolarskie mistrzostwa świata jednak w Aigle-Martigny

Zaplanowane w dniach 21-27 września szosowe mistrzostwa świata odbędą się, tak jak pierwotnie planowano, w szwajcarskim Aigle-Martigny – poinformowali dziennikarze “L’Equipe”. Organizacja czempionatu w Kraju Helwetów stała dotąd pod znakiem zapytania ze względu na obostrzenia, wprowadzone w imię walki z koronawirusem.

Mimo, iż szosowy kalendarz na sezon 2020 stanął do góry nogami, data mistrzostw świata (jako imprezy dla UCI najważniejszej, gdyż przez nią organizowanej) pozostała niezmieniona. Wątpliwości budziło jedynie to, czy Szwajcaria zezwoli wewnętrznymi regulacjami na jej organizację we wskazanym terminie, a zęby do tego, by zająć jej miejsce ostrzyły sobie już kraje z Bliskiego Wschodu.

Jak udało się dowiedzieć “L’Equipe”, zmagania w niewielkim, alpejskim kraju dojdą ostatecznie do skutku. Tamtejsze władze do września mają dopuścić organizację imprez do 1000 uczestników co oznacza, że walka o medale będzie mogła odbyć się bez najmniejszych przeszkód, choć prawdopodobnie – z ograniczonym udziałem publiczności.

Dla fanów kolarstwa “pozostanie” mistrzostw w Szwajcarii to doskonała wiadomość. W przypadku ich przeniesienia np. do Kataru czy Zjednoczonych Emiratów Arabskich zmagania toczyłyby się niemal z pewnością na trasie płaskiej jak stół, faworyzującej typowych sprinterów. Aigle-Martigny to gwarancja wielkich emocji: trudna, upstrzona podjazdami pętla o sumie przewyższeń przekraczającej 4000 metrów z pewnością będzie areną wielkiego widowiska.

To Top