Świat

Mikel Landa: “Moja ekipa nie chce sprowadzić Christophera Froome’a”

Mikel Landa

Mikel Landa (Bahrain-McLaren) zaprzeczył, jakoby jego zespół był zainteresowany sprowadzeniem jeszcze w trakcie tego sezonu Chrisophera Froome’a. Brytyjczyk jest, według pogłosek, bliski przyspieszonego rozstania z Team Ineos.

Urodzony w Nairobi kolarz, który w środę świętował 35. urodziny, ma za sobą niemal całkowicie stracone 12 miesięcy. Poważna kraksa w trakcie Criterium du Dauphine, liczne operacje i długa rekonwalescencja sprawiły, że powszechnie zaczęto powątpiewać w to, czy Froome będzie jeszcze w stanie walczyć na najwyższym poziomie.

Wątpliwości zdawali się w tej materii mieć także jego obecni pracodawcy. Jeszcze pod koniec ubiegłego roku jeden z dyrektorów sportowych, nieżyjący już Nicolas Portal mówił o tym otwarcie. Wobec tego faktu, czterokrotny triumfator Tour de France nosić się ma, jak informują media, z zamiarem przedwczesnego opuszczenia drużyny, by już w nowych barwach podjąć próbę walki o piąte zwycięstwo w “Wielkiej Pętli”.

Wśród potencjalnie zainteresowanych nim ekip wymieniano m.in. Israel Start Up Nation, Team NTT, Movistar i Bahrain-McLaren. Hiszpańska formacja zdążyła już zaprzeczyć tym pogłoskom, a i ta z Bliskiego Wschodu nie jest, według słów Mikela Landy, zainteresowana Brytyjczykiem.

“Zespół nie chce sprowadzić Froome’a, a Rod Ellingworth powiedział mi o tym osobiście. Bahrain-McLaren jest w stu procentach skupiony na mnie. Tak pozostanie, co daje mi nieco spokoju” – mówił, cytowany przez “Cyclingnews”.

Przejście Froome’a do drużyny Hiszpana byłoby dla niego sporym ciosem. Landa zmienił otoczenie między innymi dlatego, że miał dość bycia “piątym kołem u wozu” i chciał stać się wreszcie niepodzielnym liderem. Dodatkowo, wciąż ma on wielki żal do Brytyjczyka i jego (wciąż aktualnego) zespołu za to, co wydarzyło się podczas Tour de France 2017. Wtedy to “Landani” ukończył wyścig na czwartej pozycji, tracąc zaledwie sekundę do podium. Mimo tak małej różnicy, ekipa nie zrobiła nic, by pomóc mu na nie wejść.

To Top