Świat

Davide Rebellin: “Nie chcę, by to koronawirus za mnie decydował”

Davide Rebellin

Davide Rebellin mimo przerwania szosowego sezonu wciąż nie myśli o zakończeniu kariery. 48-letni zawodnik zapowiedział, że jego wielkim celem pozostaje mistrzostwo Włoch i póki nie zdobędzie koszulki, motywacja do ścigania w nim nie zniknie.

Rutyniarz z Italii, który w marcu rozpoczął swój 29. (!) sezon w peletonie zdradził, że najtrudniejszy okres epidemii spędził, spokojnie trenując na trenażerze. “W moim wieku nie można pozwolić sobie na to, by całkowicie przestać jeździć. Utrzymywałem więc organizm w stanie gotowości” – opowiadał. Broniący aktualnie barw Meridana-Kamen kolarz mimo przymusowego zamknięcia ani myślał o zakończeniu kariery.

“Nie chcę, żeby to koronawirus decydował za mnie. Sam odejdę kiedy uznam to za stosowne. Bardzo chciałbym, aby stało się to po którymś z naprawdę ważnych wyścigów” – zapowiedział.

Jako, iż jego obecna grupa to ekipa dywizji Continental, udział w najważniejszych imprezach jest przed nią zamknięty. Wyjątkiem są jednak mistrzostwa kraju. Tam Rebellin może stanąć “oko w oko” z największymi włoskimi gwiazdami, a on sam nie ukrywa, że zdobycie złota jest tym, co napędza go do kontynuowania rywalizacji.

“Nigdy nie nosiłem mistrzowskiej koszulki, to byłoby jak sen. Nawet gdybym ją zdobył, wciąż chciałbym jeździć, by móc ją przez kolejny rok prezentować” – zapowiedział.

To Top