Świat

Lance Armstrong: “To stosowanie dopingu mogło wywołać u mnie raka”

Lance Armstrong, siedmiokrotny triumfator Tour de France, który został dożywotnio zdyskwalifikowany za stosowanie dopingu zdradził, iż po zabronione substancje po raz pierwszy sięgnął w wieku 21 lat. Nie wykluczył, że to właśnie one spowodowały u niego rozwój choroby nowotworowej.

O Jankesie głośno zrobiło się ponownie w ubiegłym tygodniu, kiedy to światło dzienne ujrzał zwiastun dwuczęściowego filmu dokumentalnego poświęconego jego osobie. “30 for 30”, bo taką nosi nazwę zapowiada się naprawdę ciekawie, a Armstrong zapowiada, że opowie w nim “swoją prawdę”.

Telewizja “ESPN”, producent dokumentu dba o to, by zainteresowanie nim nie spadało nawet na moment. W poniedziałek przesłała prasie kolejne smaczki, w tym – wypowiedź owianego złą sławą Amerykanina na temat stosowania przez niego zabronionych substancji i konsekwencji, jakie (być może) one wywołały. Otóż, twierdzi on, że to właśnie doping mógł przyczynić się do rozwinięcia się u niego choroby nowotworowej, z którą zmagał się w latach 1996-1998.

“Miałem prawdopodobnie 21 lat, kiedy po raz pierwszy sięgnąłem po kortyzon. Czy miało to wpływ na mój nowotwór? Nie wiem, ale na pewno nie mogę temu zaprzeczyć” – mówił.

Sprawę postanowili zbadać dziennikarze “Het Laaste Nieuws”, zasięgając języka u specjalistów. Według ich opinii, stosowanie kortyzonu może mieć szereg skutków ubocznych, w tym przyspieszenie rozwoju choroby nowotworowej.

Premiera pierwszej części dokumentu zaplanowana jest na 24 maja.

To Top