Świat

Willie Smit nie przestaje zadziwiać. 10 tysięcy metrów przewyższenia… na Zwifcie

Willie Smit (Burgos-BH) nie ustaje w staraniach, by wspomóc rozwój południowoafrykańskiego kolarstwa. 27-latek niedawno przejechał na trenażerze tysiąc kilometrów bez odpoczynku, a w sobotę zaliczył w charytatywnej jeździe na platformie Zwift… 10 000 metrów przewyższenia.

Pochodzący z położonego niedaleko Pretorii Lydenburga zawodnik wykorzystuje okres zamrożenia szosowego sezonu do tego, by zwrócić uwagę postronnych na konieczność pomocy kolarstwu w Republice Południowej Afryki. Dla niego samego sport ten był ucieczką przed koszmarami dzieciństwa, toteż jak nikt rozumie jak wielką rower może być szansą.

17 kwietnia Smit ukończył pierwsze ze swoich wielkich wyzwań – przejechał na trenażerze 1000 kilometrów bez odpoczynku. Od tamtej pory chodziło mu już jednak po głowie kolejne – Everesting, czyli pokonanie w pojedynczej jeździe co najmniej 8848 metrów przewyższenia. Podjął się go w sobotę, 9 maja.

Próba zakończyła się sukcesem, a nawet małym “bonusem”, bowiem Afrykaner złamał granicę 10 000 metrów (dokładnie – 10 228). Dokonał tego na dystansie 246 kilometrów, w czasie 13 godzin i 8 minut. Przez całą jazdę towarzyszyli mu rozmaici, wirtualni goście – lekarze, eksperci oraz kolarze – amatorzy. Naturalnie, przy okazji prowadzona była zbiórka pieniężna, która wciąż jest aktywna.

Wyzwanie Smita utrudniał dodatkowo fakt, iż mieszka on w Andorze, na wysokości ponad 2000 m.n.p.m.

To Top