Świat

Tour de France jednak bez Matheiu van der Poela?

Mathieu van der Poel
Mathieu van der Poel / fot. Alpecin-Fenix

Szef ASO, organizatora Tour de France Christian Prudhomme przyznał, że nikt nie rozmawiał z nim na temat potencjalnego poszerzenia grona ekip uczestniczących w wyścigu. Tym samym doniesienia o potencjalnym starcie grupy Mathieu van der Poela, Alpecin-Fenix w tym wyścigu nie okażą się prawdopodobnie niczym więcej niż tylko plotką.

Przypomnijmy: do zwiększenia liczby drużyn biorących udział w “Wielkiej Pętli” wzywały Stowarzyszenie Kolarzy Zawodowych (CPA) i Międzynarodowe Stowarzyszenie Grup Zawodowych (AIGCP). Miało ono umożliwić kolejnym ekipom zaprezentowanie się w najważniejszym wyścigu kalendarza, poprawiając w ten sposób ich wartość marketingową i “zadośćuczyniając” im przerwę, spowodowaną epidemią koronawirusa.

Jedną z formacji, która najgłośniej lobbowała za kolejnymi przepustkami na Tour był Alpecin-Fenix Mathieu van der Pola. Zarówno sam zawodnik, jak i szefostwo grupy nie ukrywali, iż z ewentualnego zaproszenia bardzo chętnie by skorzystali. Wygląda jednak na to, że nie będzie ku temu okazji.

Prudhomme, szefujący zaplanowanej na 29 sierpnia imprezie stwierdził w rozmowie z “L’Equipe”, że kwestia dodatkowych “dzikich kart” na Tour nigdy nie była brana pod uwagę. “Nie słyszałem o tym podczas naszych spotkań ani razu” – mówił zaskoczony. Dodał przy tym, że w tej sprawie kontaktowali się z nim włodarze Alpecin-Fenix, lecz o przepustce na imprezę nie mają co marzyć. “Nawet, jeżeli jedna z drużyn zaproszonych upadnie, nie zaprosimy innej” – zadeklarował.

“Dzikie karty” na Tour de France 2020 otrzymały Arkea-Samsic, B&B Hotels oraz Total Direct Energie.

To Top