Polska

Zenon Jaskuła: “Kolarze, którzy stosowali zasłanianie twarzy w czasie zimowego treningu, już nie żyją”

Zenon Jaskuła – były kolarz zawodowy, w przeszłości trzeci zawodnik klasyfikacji generalnej Tour de France w 1993 roku jest zdecydowanym przeciwnikiem wprowadzonego przez polski rząd nakazu zasłaniania twarzy. “To tak, jakby siedział pan w samochodzie i do środka wpuszczał spaliny” – mówił w rozmowie z Onetem.

Urodzony w 1961 roku Jaskuła to jeden z najlepszych zawodowców w naszej historii. Obok świetnego startu w “Wielkiej Pętli”, podczas którego wygrał też dwa etapy (jeden z nich w formie drużynowej jazdy na czas), notował też udane występy w Giro d’Italia, dwukrotnie meldując się w pierwszej dziesiątce. Sukcesy odnosił też jako amator, sięgając po srebrne medale igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata.

Angażujący się czynnie w życie kolarskie w naszym kraju były zawodowiec (pełni rolę ambasadora i gościa honorowego Karpackiego Wyścigu Kurierów) jest wielkim przeciwnikiem rządowego nakazu zasłaniania twarzy w przestrzeni publicznej. Według niego takie zachowanie jest dla obywateli wysoce szkodliwe.

“Nie jest to zdrowe i muszę skrytykować Polskie Towarzystwo Lekarskie za to, że boi się powiedzieć prawdę na temat noszenia maseczek. Nie mają kompletnie jaj. Maseczkę powinna nosić tylko chora osoba, ale zdrowa tylko się truje” – mówił w rozmowie z Tomaszem Kalembą z Onetu. Jak dodał, równie fatalne w skutkach zakrywanie twarzy może być dla tych, którzy uprawiają sport.

“Przecież wydychamy dwutlenek węgla, a potem z powrotem ładujemy go do organizmu. To tak, jakby siedział pan w samochodzie i do środka wpuszczał spaliny (…) Mogę dodać, że kolarze, którzy stosowali zasłanianie twarzy w czasie zimowego treningu, już nie żyją. Widział pan kiedyś kogoś, kto wchodzi na himalajskie szczyty i ma twarz opatuloną szalikiem?” – pytał retorycznie.

Póki co brak informacji na temat tego, kiedy nakaz zakrywania twarzy może zostać zniesiony. Minister zdrowia, Łukasz Szumowski stwierdził swego czasu że stanie się to wtedy, gdy do użycia wejdzie szczepionka, co może nastąpić… nawet za dwa lata.

To Top