Świat

UCI planuje zmianę przepisów. Dodatkowe “dzikie karty” na Grand Toury otworzą drzwi Mathieu van der Poelowi

Mathieu van der Poel
Mathieu van der Poel / fot. Alpecin-Fenix

Wiele wskazuje na to, że Międzynarodowa Unia Kolarska szykuje się do tego, by poszerzyć grono ekip dopuszczanych do startu w wyścigach. Według informacji “Het Nieuwsblad” liczebność składów drużyn podczas m.in. Grand Tourów ma zostać zredukowana, by łącznie móc wręczyć nawet trzy dodatkowe “dzikie karty”. Ekipa Mathieu van der Poela – Alpecin-Fenix jest takim rozwiązaniem bardzo zainteresowana.

Holender, istny fenomen kolarskiego świata, który z powodzeniem rywalizuje na szosie, w przełajach i kolarstwie górskim nie ukrywa, że wobec przeniesienia igrzysk olimpijskich w Tokio na 2021 rok (gdzie miał walczyć o złoto w MTB) chciałby spróbować swoich sił w “Wielkiej Pętli”. Jego drużyna pierwotnie nie otrzymała zaproszenia, lecz możliwym jest, że wobec zapowiadanej przez UCI rewizji przepisów zostaną wręczone kolejne, dodatkowe.

Jak donosi “Het Nieuwsblad”, Międzynarodowa Unia Kolarska bierze pod uwagę zmniejszenie liczby zawodników w każdej z ekip z ośmiu do siedmiu, dzięki czemu możliwe byłoby zaproszenie trzech dodatkowych drużyn bez jednoczesnego “poszerzania” peletonu. Gdyby taki scenariusz doszedł do skutku, “pewniakiem” do otrzymania przepustki wydaje się Alpecin-Fenix, gdyż Mathieu van der Poel i zainteresowanie jakie będzie generować z pewnością przełożą się na dodatkowe zyski dla organizatora.

Szef grupy, Philippe Roodhooft zadeklarował, że bardzo chętnie wystawiłby drużynę na najważniejszy wyścig sezonu, choć jednocześnie – ze strony UCI ani organizatorów “Wielkiej Pętli” kontaktu w tej sprawie jeszcze nie było.

To Top