Polska

Treningi z zasłoniętym nosem i ustami szkodliwe. “Wydolność organizmu bardzo szybko się pogorszy”

Aktualne regulacje w naszym kraju zakładają, że podczas treningów na szosie powinniśmy zakrywać nos i usta. Zdaniem kardiologa z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, Miłosza Jaguszewskiego jest to jednak dla naszego organizmu szkodliwe, powoduje niedotlenienie oraz obniża wydolność.

Od 20 kwietnia rząd jednoznacznie zezwolił na “aktywność sportową w celach rekreacyjnych”, co na dobre oddaliło od kolarzy-amatorów widmo ewentualnej (mocno wątpliwej) kary, jaką mogły na nich nałożyć służby. Jednocześnie, uprawianie sportu na świeżym powietrzu (z wyjątkiem lasów i podobnych im miejsc rekreacji) jest dozwolone wyłącznie przy zasłonięciu nosa i ust. Zdaniem lekarzy treningi w takich warunkach nie przynoszą oczekiwanych efektów, co więcej – mogą nawet okazać się szkodliwe.

“Nawet osoba ogólnie zdrowa, jeśli podczas treningu zakryje nos i usta, to utrudni sobie wymianę oddechową. I wydolność organizmu bardzo szybko się pogorszy” – przestrzega kardiolog z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, Miłosz Jaguszewski, cytowany przez “Puls Medycyny“. To jednak nie koniec złych wieści, gdyż jazda w masce/kominie/badanie nie stymuluje według niego w żaden sposób treningu w warunkach niedotlenienia, a “może jedynie zniechęcać i szkodzić”.

“Na pewnym etapie nawet u bardzo wysportowanej osoby, która będzie oddychała za szybko, może dojść do zaburzeń równowagi kwasowo-zasadowej organizmu. Może pojawić się ból głowy, tachykardia (szybkie tętno), duszność” – dodawał.

Jednocześnie, lekarz zasugerował, by ewentualne treningi przeprowadzać w lesie, gdzie zakrywanie twarzy nie jest obowiązkowe

To Top