Świat

The Digital Swiss 5: Dennis ponownie najlepszy

Rohan Dennis
Rohan Dennis / fot. Team Ineos

Rohan Dennis (Team Ineos) wygrał piąty odcinek rywalizacji w wirtualnym wyścigu The Digital Swiss 5 podwajając tym samym liczbę swoich wirtualnych triumfów w tym wyścigu.

Ostatni akt rywalizacji w wirtualnym wyścigu The Digital Swiss 5 to liczący niecałe 40 kilometrów odcinek z Camperio do Sedrun, a największym wyzwaniem była rozpoczynająca się od samego startu wspinaczka na Lukmanier Pass.

Od startu mocne tempo narzucił James Whelan (EF Pro), który po 10 minutach przewagi zyskał sobie nieco ponad 100 metrów zapasu nad goniącymi go Ilnurem Zakarinem (CCC), Maxem Schachmannem (Bora-hansgrohe) oraz Rohannem Dennisem (Ineos).

Właśnie ostatni z wyżej wymienionych najszybciej doskoczył do Whelana, a w pogoń za Dennisem ruszył Schachmann. W połowie podjazdu uformowała się już grupa pościgowa w składzie Whelan, Jonas Vingegaard (Jumbo-Visma), Jai Hindley (Mitchelton-Scott), Zakarin oraz Nicholas Roche (Sunweb).

Na szczycie Lukmanier Pass Dennis miał już spory zapas nad pozostałymi rywalami. Schachmann kręcił wraz z Vingegaardem ok. 300 metrów za prowadzącym zawodnikiem Team Ineos. Na zjazdach Niemiec nieco odskoczył od młodego Duńczyka, a w czołówce znalazł się także Roche, który rzucił się w samotną pogoń za Dennisem.

U podnóża ostatniej wspinaczki w The Digital Swiss 5 będący w wysokiej dyspozycji Dennis wciąż miał niecałe 300 metrów zapasu nad Rochem, którego ze stratą kolejnych 300 metrów gonili Schachmann i Vinvegaard. Za zawodnikami Jumbo-Visma oraz Bora-hansgrohe blisko był Jai Hindley, a z nieco większymi stratami byli m. in. Chris Hamilton (Sunweb) i Ilnur Zakarin.

Mimo ogromnego wysiłku wkładanego w pościg za Dennisem Nicholas Roche nie zdołał doścignąć mistrza świata w jeździe indywidualnej na czas mimo tego, że na ostatnim kilometrze przewaga spadła do kilkudziesięciu metrów, aDennis tym samym po raz drugi triumfował podczas The Digital Swiss 5. Drugie miejsce utrzymał Nicholas Roche, a trzeci na mecie zameldował się Vingegaard.

To Top