Polska

Rafał Majka: “Giro d’Italia było moim wielkim celem na pierwszą część sezonu”

Rafał Majka
Rafał Majka / fot. Bettiniphoto / BORA-hansgrohe

Rafał Majka (BORA-hansgrohe) powinien w poniedziałek otworzyć rywalizację w Tour of The Alps, który byłby dla niego próbą generalną przed najważniejszym celem sezonu – Giro d’Italia. Rzeczywistość zmusiła jednak “Zgreda” do zmiany planów, a on sam nie ukrywa, że brak jasnej informacji na temat tego, kiedy sezon 2020 zostanie wznowiony utrudnia mu pozostanie w stu procentach skoncentrowanym.

Polak, którego najlepszym wynikiem w Corsa Rosa jest jak dotąd piąte miejsce (2016) marzył o tym, by wspiąć się wreszcie na upragnione podium i dodatkowo powalczyć o etapowy skalp. Epidemia koronawirusa i paraliż światowego kalendarza sprawiły, że swoje plany odłożyć musi najwcześniej na jesień, gdyż najważniejszy włoski wyścig odbędzie się prawdopodobnie w październiku.

“Giro było moim wielkim celem na pierwszą część sezonu. Wszystkie moje przygotowania były ukierunkowane właśnie na ten wyścig. Ponieważ mamy przerwę i nie wiadomo, kiedy wrócimy do rywalizacji musiałem zmodyfikować program treningowy” – mówił Majka, cytowany przez biuro prasowe swojej grupy.

Aktualnie nasz najlepszy grandtourowiec trenuje od trzech i pół do pięciu godzin dziennie. Jak mówi, koncentruje się na tym, by nogi nie zapomniały o obciążeniach, bo perspektywa bardzo długiego, być może sięgającego nawet grudnia sezonu sprawia, że nie powinno się teraz przesadnie forsować.

Kolarz z Zegartowic przyznał przy tym, że brak jasno sprecyzowanej daty powrotu do zmagań sprawia, że trudno mu pozostać należycie skoncentrowanym. “Pozostając w reżimie treningowym jestem jednak sobie w stanie z tym poradzić. Sytuacja byłaby o wiele trudniejsza, gdyby treningi na zewnątrz były zabronione” – ocenił.

Póki co nie wiadomo, w jakich wyścigach zobaczyć możemy Majkę tuż po powrocie zawodowego peletonu do rywalizacji. Polak sygnalizował jednak na początku kwietnia, że może wziąć udział w Tour de France, rozpoczynającym się 29 sierpnia.

To Top