Świat

Eusebio Unzue: “Traktowaliśmy Nairo Quintanę z wielkim szacunkiem, ale nie wszystko może być idealne”

Nairo Quintana
Nairo Quintana

Menedżer Movistaru – Eusebio Unzue opowiedział o powodach rozstania z Nairo Quintaną, który po ośmiu sezonach opuścił jego zespół i przeniósł się do Arkea-Samsic. Hiszpan przekonywał przy tym, że życzy filigranowemu Kolumbijczykowi jak najlepiej.

Nairo, który do zespołu z Półwyspu Iberyjskiego dołączył przed sezonem 2012 w jego barwach wygrywał Giro d’Italia i Vuelta a Espana, a Tour de France dwukrotnie kończył na drugiej pozycji, za każdym razem przegrywając wyłącznie z Christopherem Froomem i armadą ówczesnego Team Sky. Według Unzue Quintana byłby w stanie pokonać Brytyjczyka, gdyby nie jego największy mankament – słaba jazda indywidualna na czas.

“Byliśmy skazani na kilkuminutowe straty podczas takich odcinków. Wystarczy podliczyć różnice na nich i porównać do końcowej klasyfikacji generalnej, by wszystko stało się jasne” – mówił na antenie “El Lenero”. Jednocześnie, hiszpański menedżer jest zdania, że w górach to jego podopieczny był silniejszy, doprowadzając Froome’a do granic wytrzymałości.

To wszystko jest już jednak historią, bowiem Quintana po dwóch nieco słabszych sezonach opuścił Movistar i przeniósł się do francuskiego Arkea-Samsic. Po transferze nie gryzł się w język i wielokrotnie podkreślał, że decyzja ta będzie mieć dla niego wyłącznie pozytywne skutki. Słyszeliśmy między innymi, że “prowadzenie wojny nie jest stylem jego pracy” a pierwsza część sezonu 2020 mogła zwiastować, że faktycznie zmiana otoczenia pozwoliła mu powrócić do dawnej dyspozycji.

30-latek wygrał Tour de La Provence, bijąc w jego trakcie rekord podjazdu na Mont Ventoux, należący wcześniej do Marco Pantaniego, Tour du Var i finałowy etap Paryż-Nicea, popisując się w jego trakcie atomowym atakiem. To sprawiło, że Unzue ponownie uwierzył, iż Nairo będzie w stanie powalczyć o triumf w Tour de France. “Jest w najlepszym wieku, bardziej doświadczony niż kiedykolwiek. Może dokonać spektakularnych rzeczy” – ocenił.

Były szef powrócił też do okoliczności rozstania z Kolumbijczykiem, jako przyczynę wskazując “zmęczenie materiału”. “Powiedziałem mu, że coś się skończyło i nowe otoczenie będzie rozsądnym krokiem. To, co się działo spowodowane było stresem, odpowiedzialnością i chęcią bycia samodzielnym liderem, czego my nie mogliśmy zagwarantować. Traktowaliśmy go z wielkim szacunkiem, ale nie wszystko może być idealne” – podsumował.

To Top