Polska

Ryszard Szurkowski: “Trochę siły w nogach jest”

Ryszard Szurkowski
Ryszard Szurkowski / fot. Wikimedia Commons

“Gdybym miał to przełożyć na sport, to powiedziałbym, że mistrza trenuje się latami. Nie rok czy dwa, ale znacznie dłużej, żeby dojść do najwyższego poziomu. Ze mną jest tak samo” – mówił w rozmowie z Kamilem Wolnickim z “Przeglądu Sportowego” Ryszard Szurkowski, który mimo epidemii koronawirusa nie przerwał rehabilitacji i niezmiennie walczy o powrót do sprawności.

Niemal dwa lata temu, w czerwcu 2018 roku Szurkowski uległ podczas wyścigu w Niemczech (w Kolonii) poważnemu wypadkowi, w wyniku którego doznał urazu kręgosłupa i porażenia czterokończynowego. Od tamtej pory toczy długą walkę o odzyskanie sprawności, a w pomoc jednemu z najwybitniejszych (o ile nie najwybitniejszemu) kolarzowi w naszej historii zaangażowało się niemal całe sportowe środowisko.

Najnowsze informacje na temat stanu zdrowia mistrza świata z 1973 roku napływają z sobotniego wydania “Przeglądu Sportowego”. Kamil Wolnicki porozmawiał z Szurkowskim, a doniesienia są optymistyczne. 74-letni obecnie były zawodnik nie przerwał rehabilitacji nawet mimo epidemii koronawirusa i jest już w stanie “kręcić” na cykloergometrze. “Trochę siły w nogach więc jest, ale nie wiem, czy napędziłbym rower w płaskim terenie” – opowiadał.

Samozaparcie Szurkowskiego imponuje, lecz on sam nie uważa tego za coś niezwykłego. “Gdybym miał to przełożyć na sport, to powiedziałbym, że mistrza trenuje się latami. Nie rok czy dwa, ale znacznie dłużej, żeby dojść do najwyższego poziomu. Ze mną jest tak samo. I tak do tego podchodzę, bo taką drogę znam ze swojego kolarskiego życia” – mówił.

Pełną rozmowę Kamila Wolnickiego z Ryszardem Szurkowskim przeczytać można TUTAJ.

(fot. Wikimedia Commons)

To Top